,,Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska''...Regnum Hispaniorum AAR

Temat na forum 'EU II - AARy' rozpoczęty przez NRohirrim, 17 Grudzień 2007.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    ,,Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo. Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska'' Józef Piłsudski

    Regnum Hispaniorum AAR 1419-1820

    Hej zaczynam z pisaniem AAR'a przez to, że mam teraz kolokwia zacznę od piątku pisanie. Hm, widziałem, że wiele AARów było rozpoczętych a niedokończonych. Mój napewno będzie cały! A poza tym postaram się pisać w fajnym stylu i by było na czym zawiesić oko (obrazki, zdjęcia, itd. ...) :p

    (EU 2 1.09 mod MyMAP 1.65)

    Pozdrawiam serdecznie.
    Aha AAR będzie się ukazywać w odcinkach regularnie 3 razy/2 tygodnie + czasami odcinki specjalne
     
  2. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Prolog





    [​IMG]


    Dawno temu na odległym wybrzeżu Morza Śródziemnego…

    Bryza znad morza całuje pot na jego piersi i szyi.
    Mewy krzyczą narzekając, mimo iż żerują na setkach trupów. Ale My i Nasz przywódca przetrwalśmy z rozbitych statków, które wysłali Rzymianie by stławić rebelię w Brytanii i się potem w nagrodę móc tam osiedlić, oczywiście pod czujnym rzymskim okiem. Z Rzymian, którzy mieli Nas nadzorować i wspierać w działaniach wojennych mało kto przetrwał katastrofę morską, która dotknęła flotyllę trzydziestu sporych statków.

    Jest rok trzy setny roku Pańskiego. Wiemy jedynie, że znajdujemy się tysiące kilometrów na zachód od Naszej Ojczyzny.
    Wiemy też, że musimy na nowo znaleźć swoje miejsce na Ziemi…

    Ruszyliśmy wzdłuż wybrzeża, a po dwóch dniach wędrówki dotarliśmy do stromego klifu morskiego, który bardziej doświadczeni żeglarze spośród Nas nazwali Słupami Heraklesa.

    Tu rozdzielają się Nasze drogi – Ci którzy ulękli się wysokich skalistych gór nad wybrzeżem - ród Portesa i Lizbena w sile 80 udaje się na Zachód. My prawie tysiąc najdzielniejszych z najdzielniejszych ruszamy dalej – na Wschód

    Po przeszło dwóch tygodniach podróży dochodzimy do gór, gór tak wysokich, że ich wierzchołki są li ponad szczytami chmur. Zamierzamy iść wzdłuż nich w głąb lądu…

    Po tygodniu rozbiliśmy obóz – część z Nas też dzielna postanawia się osiąść tu. Nie starcza Nam zapasów. A miejscowa kraina starcza by wykarmić te 300 dusz. Leonomas na ich przywódcę wywyższa Aragorna – którego przodkowie byli klucznikami do bram świątyni w dawnym Naszym mieście w zamierzchłych czasach. My ruszamy dalej, nie chcemy opuszczać Naszych braci, ale musimy iść…w stronę źródła rzeki, którą miejscowi nazywają Ebro.


    Nastąpiło to czego obawiało się serce Leonomasa – zostaliśmy zaatakowani przez tubylców i ludy zza gór. Nie obawia się o siebie - każdy Cordecki obywatel jest przygotowany do walki od młodzieńczych lat życia. Obawia się Nasz król wszystko co jest mu najcenniejsze - o swój lud. W sumie pierwszego dnia przeszło 10 fali wrogich każda co najmniej po 500 na Nas – 700 osób z czego 200 zbrojnych. Wraz z eskortą w liczbie piędziesięciu odesłaliśmy kobiety i dzieci w bezpieczne miejsce – wawóz dziesięć kilometrów na zachód od źródła rzeki…a my tymczasem zostaliśmy, czekamy by odeprzeć kolejne fale nic niewartego, dzikiego plugastwa.

    Każdy z Was jest Cordedem, nie pokazujcie im miłosierdzia, gdyż Wy od nich jego nie otrzymacie. Pokażcie czemu Nasi przodkowie nazywali się tymi co mieli w herbie topór…

    Odparliśmy kolejną falę…stosy wrogich ciał…a tylko 5 naszych zabitych i 20 rannych.
    Nie chcę odchodzić z pola bitwy, ale król kazał odejść z rannymi by zachować świadectwo, by móc nadal wskrzeszać to co najlepsze w przyszłych pokoleniach…


    Starcy mówią, że my Cordeci pochodzimy od samego Heraklesa.
    Odważny Leonomas daje świadectwo naszego rodu

    Odchodzimy, za Nami szaleje bitwa, nie wiem ile jeszcze Leonomas ze swoją waleczną drużyną wytrzyma. Barbarzyńskie hordy zalewają cały horyzont.
    Widzę błysk włóczni króla. A on sam jest dzielny, gotowy by zadać choćby jeszcze jeden kolejny cios przeciwnikowi, byśmy zdązyli się oddalić i schować pomiędzy wąwozami,

    Jego ryk jest długi i donośny…


    Zapamiętajcie nas
    Najprostszy z rozkazów jaki może wydać król.
    Pamiętajcie dlaczego zginęliśmy.
    Nie zażądał trybutu, ani pieśni
    Żadnych pomników czy wierszy o wojnie i męstwie
    Jego życzenie było proste
    Zapamiętajcie nas….



    [​IMG]
     
  3. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Epizod I​





    [​IMG]




    Le Christ marchant sur les flots





    [​IMG]



    Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął:
    ,,Panie, ratuj mnie!''
    Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc ,,Czemu zwątpiłeś, małej wiary?''
    Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył...
     
  4. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany


    Wstęp


    Świat mi mgli przed oczyma. Nie wiem co czynić. Czuję się bardziej poza zmysłami niźli wtedy kiedy mnie te dwie piękne białogłowy obsiadły.
    Muszę się skupić. Za godzinę na zamku mam się stawić jaśnie królewskiej parze.
    A tu takie coś…znalazłem zapiski kronikarza lokalnego władcy z III, IV wieku. Toż to przecie przeszło tysiąc lat. Nie mogę rozczytać co się dzieje między 350 rokiem a 540, ale na przełomie VII i VIII w. jest coraz mniej informacji aż w końcu na 718 r. kończy się kronika.

    Ja Cieza de Betanzos w posiadaniu takiej księgi! Nie mogę jej stąd zabrać bo się mi rozsypie w rękach. Do rynku w mieście Leon jest stąd li tylko trzy kilometry.
    Coś potem wymyślę…póki co muszę wrócić, gdyż król życzy spisać sobie najnowsze dzieje. Akurat musi mnie wezwać na ucztę wigilijną. Nic to, może i lepiej. Może wejdę na bal na przemianie lat….


    Rok 1419 Anno Domini zaczął się dla Kastylii szczęśliwie. Wszyscy ucztowali jak mogli.
    Król zaprosił nawet władców sąsiednich krajów, zresztą spokrewnionych. Ci gdy ujrzeli potęgę Kastylii zatrwożyli się znacznie, ale po paru kielichach trunków rozweselających i obietnicy króla, iż zaprosi ich do sojuszu – miny ich stały się uśmiechnięte, a na cały Półwysep Iberyjski nastała błogość.



    [​IMG]

    Nie na cały Półwysep jednakowż, gdyż na południu zaczęły się gromadzić chmury, chmury narazie niewidoczne, ale które coraz mocniej dmuchał w Naszą stronę wiatr zza morza i za Gór Betyckich, gdzie istniało nadal sarceńskie państewko Grenady.
    Tylko łaska Naszego pana mającego na względzie chęć nieprzelewania krwi krześcijańskiej trzymała kraj Maurów nadal istniejącym.
    Kastylia choć silna potrzebowała sojuszu z Portugalią i Aragonią. Na podzielonych między siebie braci z Włoch i Francji nie miał li Nasz najlitościwszy król na co liczyć. Tym bardziej, że Włochy patrzyły z przerażeniem na Wschód – na Turków, a trapiły je też inne problematicas zewnętrzne i wewnętrzne . Natomiast co się tyczy Galii nazywanej tudzież Francją – podzielona między hrabiów i baronów oraz przybyszów z Wysp Północnych, które we Francji Brytanią zowią, a ludzi tam zamieszkujących różnie, ale najczęściej Anglo-Sasami, Anglikami.

    Co wiecej Kastylia posiada posiadłość zamorską – ciekawa to przypadłość dla Naszego królestwa, a Kanarami ją zowiemy. Staramy się ją ciągle rozwijać, gdyż to na niej jeno tylko sposobność mamy do uprawy trzciny cukrowej, która Nam zyski duże do skarbu przynosi.
    Papież nie pobłogosławił Nam jeszcze wysp onych, ale mamy szczerą nadzieję, że wkrótce wyda odpowiednią bullę.



    [​IMG]




    Jaśnie Wielce Nam Panujący Juan II, Pan Iberii, Rex Kastylii, Książe Leonu i Asturii, Hrabia Galicji, Nowej i Starej Kastylii, Andaluzji i Murcji oraz Opiekun Wysp Kanaryjskich nakazał sporządzenie dokładnych map Naszego dominium.

    Naszego terytorium oprócz silnych 35-tysięcznych wojsk lądowych strzeże olbrzymia Armada
    Złożona 8 dużych okrętów, 15 galer i 2 statków transportowych



    [​IMG]
    Dzielny wojak, pogromca kastylijkich wrogów



    [​IMG]
    Wielka Armada Kastylijska




    [​IMG]
    Szczegółowa mapa Kastylii pióra Bartolomeusa powstała w latach 1419-1421


    ----------- +++++ -----------


    Te 10 lat były dla Kastylii tak dobre jak nigdy odkąd krześcijańskie królestwa odzyskały panowanie nad Kastylią i Anadluziją. Pogłębiliśmy niezmiernie sojusz z Portugalią i Aragonią. Co więcej przystąpiła do Nas Nawarra, która postanowiła przy okazji zostać również wasalem Aragonii.

    Ród królewski władający łaskawie nad Nami, ustanowił sieć mariaży królewskich, a także ocieplił stosunki z wieloma krajami Europy.




    [​IMG]
    Mariaże królewskie Kastylii w Europie




    Kraj władający Walencją i Barceloną może poszczycić się zdobyciem południowej Italii poprzez podbicie Królestwa Neapolu i zostawieniu go jako wasala pełniącego pieczę nad samym Neapolem i okolicami w obrębie 50 km od miasta na północ i południe oraz od morza Tyreńskiego do szczytów górskich w Apeninach. Cała reszta południowych Włoch przypadła Naszym braciom z Aragonii.

    My sami zaś natomiast wzmocniliśmy i ulepszyliśmy o wiele Nasze wojska





    [​IMG]
    Grande Aragon


    [​IMG]
    Nowe rodzaje ekwipunku rycerzy kastylijskich




    W ciągu tych 10 lat między 1419 i 1429 ostatecznie Grenada zerwała i tak tylko formalną zależność lenną od Nas i powoli stawała się podatna na zaproszenia do sojuszy państw arabsko-berberyjskich. W Maghrebie po drugiej stronie morza coś się szykuje…nadchodzi Mroczne Widmo.

    ...

    Miałem słuszność! Dobrze, że zdołałem zawczasu wraz z lokalnymi dostojnikami przekonać króla do decyzyji jaką było zmodernizowanie armii i jej powiększenie o parę tysięcy kwiatu rycerstwa.



    [​IMG]
    Iberia w roku 1429​



    [​IMG]
    Strony konfliktu


    Portugalia i Maroko wypowiedziały sobie wojnę. Spór toczył się o dwa miasta – pozostający w rękach Maroka Tanger i w rękach Portugalii Ceutę. Zdążyliśmy już wysłać część wojska wraz z Portugalczykami do Afryki Północnej. Odnieśliśmy pierwsze sukcesy jak zdobycie Rifu – jednego z miast marokańskich. Aragonia nie pozostaje bierna i pomaga Nam w bitwach morskich oraz walkach wojsk lądowych w okolicach Sycylii i Tunezji, bowiem do Maroka przyłączyły się wszystkie znane Nam a nawet kilka do niedawna nieznanych krajów z całego Maghrebu – od Zachodnich krańców Afryki, których żeśmy nie zbadali do granicy z Egiptem. Zachodni basen Morza Śródziemnego wrze.

    Zadziwiający jest kontyngent, który przemierza już Kastylię do Maroka, a wysłany przez Nawarrę, który liczy przeszło 30 tysięcy walecznych braci, co wedle Nas dużo zważywszy na rozmiary owego pirenejskiego kraju.


    [​IMG]
    Żołnierze z Półwyspu wraz z innymi krześcijańskimi ochotnikami​


    [​IMG]
    Pierwsi napotkani wrogowie - przedmieścia Ceuty, 8 czerwiec 1429 roku​


    [​IMG]
    Kastylijczyk idący założyć flagę na minaret w marokańskim Rifie​



    Cieszymy się niezmiernie z poświęcenia Naszych sojuszników jak i Nas samych, ale czy to wystarczy gdy nadejdą do Maroka posiłki z innych afrykańskich krajów? Czy zdołamy zdobyć ważny nadśródziemnomorski port Maroka w Melillii? A może liczne wojska wroga wylądują na Naszym wybrzeżu? Czy Grenada przyłączy się do islamskiego sojuszu? Czy istnienie samego królestwa Kastylii i innych bratnich iberyjskich krajów zostanie ponownie zagrożone?...



    [​IMG]
    Jeźdzy mauryjscy na koniach przybywają wraz z posiłkami z południa i wschodu ​




    ...Przyszłość pokaże …















    ===============================================​

    W tym odcinku specjalne podziękowania dla: Aux Teergois za dobre chęci nauczenia mnie wstawianie screenshotów oraz Bohunka za link do ciekawych materiałów; podziękowania dla tych którym spodobał się Prolog i dla wszystkich tych, którzy we mnie wierzyli i wierzyć będą ;]
     
  5. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część pierwsza - Mroczne Widmo​



    (1429 – 1435)







    W końcu udało mi się znaleźć parę chwil wolnego. Mogę iść do groty gdzie znalazłem manuskrypt o dawnych dziejach. Hm, muszę znaleźć kogoś kto mi pomoże odszyfrować to pismo bo w znacznej, przeważającej mierze nie do końca zrozumiałe dla mnie. Póki co zostawię tu jako strażnika tego pastuszka z pobliskiej wioski…A tymczasem wracam, w końcu rozpoczęła się ciężka wojna i mam powinność spisania jej przebiegu…





    Walki toczyły się z naprzemiennym szczęściem, to raz przybywały posiłki sudańsko-arabskie, to raz iberyjskie. Z każdym miesiącem dało się jednak odczuć przewagę rycerskiego kunsztu nad bezładnym ruchem wojsk wroga.

    Od początków drugiej połowy 1430 r. po Chrystusie dało się odczuć w Maroku dominację Kastylii wraz z sojusznikami . Coraz rzadziej nadchodziły uzupełnienia wojsk wroga, a myśmy opanowali kluczowe obszary. Wojna zmierzała ku końcowi…największym problemem było odnalezienie przez posłańców siedziby przywódcy Marokańczyków. W końcu w czerwcu 1431 r. udało się oważ rzecz. 16 sierpnia 1431 dokładnie dwa lata od oficjalnego rozpoczęcia wojny nastąpił traktat pokojowy:





    [​IMG]
    Świat po wojnie marokańskiej



    Przez dwa tygodnie do końca sierpnia w Kastylii trwało li nieprzerwane święto. Żony witające swoich mężów, dzieci witające ojców, rodzice witający synów, i 3 tysiące rodzin, które kogoś straciły. Juan II zafrasował się mocno stratą tylu cennych ludzi w zamian za dwie pustynne, prawie niezamieszkane prowincje. Obiecał sobie w duchu, że postara się unikać wojen gdzie rozlać się może tyle cennej krwi.
    Przynajmniej mamy pokój. I moja dusza - skromnego pisarza się tym raduje.



    [​IMG]
    Sahara Zachodnia



    -----+ + + + -----​



    Pokój ów niedługo trwał, bowiem wraz z końcem 1433 roku Maroko wypowiedziało Nam wojnę. Tym razem Maroko było w jeszcze większym sojuszu afrykańskim.

    Pierwsze oznaki nadejścia wojny pojawiły się już li w roku poprzedzającym ją, w A.D. 1432, kiedy to zaprzestano wpuszczania aragońskich statków do Melillii.
    Głośny był zwłaszcza przypadek pewnego okrętu, który u wybrzeży Algierii stracił dwa z trzech masztów i nie miał szans dopłynąć do macierzystego portu w Walencji jak i żadnego innego po aragońskiej stronie morza. Licząc na honorowanie traktatu pokojowego ustanowionego parę miesięcy wcześniej statek ów obrał kurs na port marokański. Tuż przed wejściem do zatoki portowej ostrzelano ich wokół na znak nie wpuszczenia. Zrozpaczeni żeglarze, z przechylającym się już ostatnim masztem, zatopili swój okręt a sami weszli na łódź ratunkową.*

    Jak wieść gminna niesie za tym wszystkim stała żona sułtana Zenobia, która w 1425 roku przybyła do Maroka ze wschodnich krajów saraceńskich, a która po hebrajsku wtenczas jeno mówiła.

    Aragończycy wysyłali posłańców do Leonu mówiących o chęci rozpoczęcia działań wojennych. Portugalczycy również byli gotowi by zająć Tanger do którego rościli prawa. Nawarończycy jako wasale Aragończyków podzielali los tych ostatnich. Jednak Nasz potężny władca, Juan II liczył li na pokojowe rozwiązanie sprawy. Pożegnał się z tą myślą gdy rankiem 21 grudnia 1434 roku w Andaluzji wylądował desant marokański w sile 4 tysięcy piechoty i tysiąca konnicy. Udało się Nam z nimi rozprawić szybko jednak nie byliśmy przygotowani do większych działań zbrojnych.

    Trzeba było chronić Nasze ziemie na Saharze Zachodniej – 3 prowincje – dwie zdobyczne w poprzedniej wojnie marokańskiej i jedną dopiero co skolonizowaną – Ifni ze stuosobowym osiedlem ludzkim zwanym Nową Cordobą.
    Przygotowanie odpowiedniej ilości rycerstwa powinno Nam zająć parę miesięcy….



    [​IMG]
    Kastylia w dniu wybuchu drugiej wojny marokańskiej – na mapie widoczne praktycznie jedyne nieliczne wojska jakie mieliśmy będąc w końcu pokojowo nastawionymi, zwłaszca, że jedną wojnę mieliśmy dopiero co za sobą


    [​IMG]
    Sahara Zachodnia z zaznaczoną Nową Kordobą skolonizowaną w rok po pierwszej wojnie marokańskiej


    [​IMG]
    Sułtan Maroka wraz ze swoją żoną i widoczny w tle jak się potem okaże jej kochanek




    ----- + + + + -----​



    25 grudnia 1434 roku tuż pod miastem Cadiz wylądował kolejny desant arabski tym razem główny – poprzedni był tylko zwiadowczym. 5 stycznia 1435 roku zbuntowała się cała Andaluzja od granicy z Portugalią aż prawie po granicę z Aragonią. Powstały także lokalne ogniska rewolty w portugalskim Algavre oraz argońskich posiadłościach na południe od Walencji.

    Jedynym miejscem na południe od Toledo, a dokładniej na południe od rzeki Gwadiana które nie brało udziału w rewolcie był wschodni kraniec Andaluzyji na czele z miastem Murcją. Na dodatek powiedzieć należy, że na początku lat 30-tych ludność ta sama dobrowolnie przeszła na chrześcijaństwo i uznała w pełni jako swojego władcę króla Kastylii. W nagrodę Nasz Szczodry Pan oddzielił ten region od reszty Andaluzyji i nazwał go Murcją nadając mu flagę, herb i szeroką autonomię oraz obniżył podatki w tym regionie od pogłowia zwierząt.



    [​IMG]
    Murcja


    [​IMG]
    Flaga Murcji




    7 stycznia tegoż samego roku wojnę wypowiedział nam Emirat Grenady, przyłączając się do sojuszu marokańskiego.

    Pod koniec stycznia wroga flota zablokowała porty w Murcji, Walencji i Barcelonie. Korzystała przy tym z pewnością z pomocy Osmanów!
    Na początku lutego w Murcji wylądowały wojska tunezyjskie.
    Stabilność Naszego kraju przez te wszystkie incedidas nieco ucierpiała.




    [​IMG]
    Grenada wypowiada Nam wojnę


    [​IMG]
    Żołnierze emiratu przyglądający się Kastylii ze stoków Gór Betyckich



    ...Tymczasem na Saharze Zachodniej …





    ---------------------------------------

    * kilka lat po drugiej wojnie marokańskiej odnaleziono szczątki łodzi i ludzi na wybrzeżu Formentery, ale czy to byli Ci sami żeglarze? To chyba wie tylko Najwyższy















    =============================

    Ukróciłem odcinek zamiast do 1436 do 1435 roku, więc mogłem wrzucić już dziś.
    Kolejny będzie specjalny Odcinek Świąteczny - Wigilijny i ukaże się w piątek lub sobotę

    Hehe teraz wstawianie obrazków, zdjęć i map wydaje się banalnie proste,; po prostu wcześniej nie zjeżdzałem na imageschacku na dół ich strony po odpowiedni link bo myslałem, że tam nic nie ma :mrgreen:
    p.s. obrazki do poprzedniego odcinka (i może czcionka zależy która bardziej Wam odpowiada?) zostaną zaktualizowane tak jak wspomniałem - do piątku ;-)

    Dzisiejszy odcinek dedykowany jest Henrykowi Sienkiewiczowi
     
  6. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Odcinek Wigilijny​






    24 grudzień 1434 roku, Leon



    Tegoroczna wigilia przypadła w dość poważnym humorze, dopiero co 3 dni temu odparliśmy atak 4 tysięcy marokańskich soldados, a wiemy, że to nie wszystko na co stać wroga.
    I na tą wigilię zostałem zawezwany do zamku, a po zapoczęciu wybornej uczty Pan Łaskawy zawezwał mnie do swojej komnaty.


    - Wielmożny, czymże mogę służyć?
    - Wiem, że teść Twój jako jeden z pierwszych brał udział w kolonizacji Kanarów?
    - Zaiste Panie.
    - I opowiadał Ci z trocha o tej krainie?
    - Zgadza się Wasza Litościwość.
    - Znam Twoją chętkę do egzotycznych krajów. Miałbyś li ochotę wyjechać na Nasze wyspy?
    - Panie, jest to jedno z moich życiowych marzeń, ale jak mogę teraz podczas gdy zaczyna się wojna opuścić kraj w potrzebie?
    - Nie możesz, ale musisz. Daję Ci rozkaz abyś sprawdził co się dzieje z tymi wyspami, gdyż od czasu wypowiedzenia Nam wojny przez sułtanat nie dochodzą do Kastylii żadne informacje z Wysp Kanaryjskich
    - Wedle życzenia Panie; kiedy mam li wyruszyć.
    - W marcu do tego czasu odpuszczam Ci wszelkie inne zajęcia, a także zaopatruję w pięć sztab złota na wydatki podenczas podróży. To co Ci zostanie zostaw sobie dla siebie.
    - Hojność Twoja nie zna granic Panie.
    - Wiem, wiem. A co sądzisz o snach?
    - O snach?
    - Tak, o snach.
    - Uważam li, że sny tak jak myśli – we władaniu tego człowieka, który je ma i tworzy – i tylko do niego powinny mieć przynależność
    - A sądzisz, że sny powiązane są z rzeczywistością?
    - Moc Pana spaja w Uniwersum wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne
    - Miałem dziwny sen. Śniła mi się wyspa.
    - Jaka wyspa?
    - Olbrzymia, wielkości całej Nowej Kastylii
    - Toż to in facto olbrzymia wyspa, z Krajem Irów mogąca się równać.
    - I nazwy mi widniały jak dla przykładu Hispaniola, Haiti. Obok była też mniejsza wyspa przy której objawiały mi się słowa Tortugi, Tortuga czy jakoś li tak.
    - Panie może warto spisać ten sen
    - Skoro tak radzisz? Nie rozpowiadaj jednakże o tym na przyjęciu
    - Naturalnie Panie
    - A teraz drogi przyjacielu dość o tym; wracajmy na ucztę.




    [​IMG]
    Wyspa ze snu władcy




    Hm, mam trzy miesiące. Zdążę jeszcze pojechać za Pireneje i zaprosić mojego wieloletniego przyjaciela Aide Terragois by pomógł mi rozwiązać sprawę tajemniczego rękodzieła z jaskini. Albo sam do niego się wybiorę. Toż Tuluza nie tak daleko.
    Muszę skopiować jeszcze jeno przynajmniej część owej księgi

    Ale co ja tu widzę…na jednym z obrazów też są jakieś wyspy. Czyżby to te same, które ujawiły się w śnie króla?
    Zaraz jak tu pisze*…Islas Instante.
    Nic, jadę do Tuluzy. Aide mi pomoże, zna się na starożytnych mowach.




    [​IMG]
    Wyspy z manuskryptu z groty




    [​IMG]
    Aide Terragois




    ----- + + + + -----​


    Styczeń 1435, Tuluza


    -Witaj Aide
    - Witaj Cieza, kupę lat. Kiedyśmy się ostatni raz widzieli?
    - W 1432 o ile mnie pamięć nie myli
    - Co tam porabiasz stary szkwale
    - A dobrze, tylko te ciągłe najazdy saracenów… wiesz li, że znalazłem ciekawy manuskrypt?
    - Tak? To zapraszam na parę kieliszków rozgrzewającego wina a przy okazji mi powiesz o tym descubrimiento…





    Marzec 1435, Lizbona




    Nie mogłem ruszyć z Sewilli* gdyż zajęta przez muzułman. Tak więc wypływam ze stolicy Portugalii. Szykuje się ciekawa przygoda…

    Na trzeci dzień po wyruszeniu zawinęliśmy do Nowej Kordoby na Saharze Zachodniej. Miejscowy garnizon był ucieszony Naszą wizytą i poprosił Nas o zabranie dwóch posłańców na statek i przedstawienie królowi, jako iż są istotni dla pomyślności wojny. Tego samego dnia ów garnizon wyszedł z opuszczonej przez mieszkańców Nowej Kordoby udając się do południowych regionów Naszej afrykańskiej posiadłości.

    My natomiast udaliśmy się dalej na południe w stronę Kanarów. Co ciekawe Aide podpowiedział mi, że wyspy, które ujrzeliśmy na manuskrypcie zapewne są jakimś przedłużeniem Kanarów…będę miał okazję to już niebawem sprawdzić….















    ===================================

    *I kronikarz może myśleć ,,co tu pisze'', a nie ,,co tu jest napisane'', więc się nie przyczepiać bo umyślnie tak zrobiłem :]

    *Ciekawostka – w niektórych prowincjach Hiszpanii i wielu krajach Ameryki Pd podwójne l ,,ll’’ czyta się podobnie jak polskie ,,j’’ ;)



    Hm kolokwia mi się skończyły na jakiś czas, a ten odcinek nie jest jakoś bardzo długi, więc postanowiłem zrobić dla Was świąteczną niespodziankę i zamieścić go wcześniej :p


    W tym odcinku specjalne podziękowania dla: Aux Teergois za liczną pomoc
    merytoryczną, dla Hamnisa za ukazanie pewnego rozwiązania w sprawach grafiki, a także dla pewnego wykładowcy Uniw. A. Mickiewicza w P-niu za udzielenie paru ciekawych informacji nt. wysp na Atlantyku
    :]
     
  7. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część druga - Atak Klaunów






    1435



    ...Tymczasem na Saharze Zachodniej…

    Informacja o wojnie zaskoczyła ich. Na nią samą byli jednak przygotowani. Ich oddział liczący dwa i pół tysiąca piechurów i pięćset jeźdzców był przygotowany na wszystko. Doborowi weterani poprzedniej wojny marokańskiej a takży byli ochotnicy wojny w której Aragonia zdobyła Południowe Włochy. Tamte zwycięstwa były w dużej mierze ich zasługą.
    Teraz stacjonują w Nowej Kordowie, prowincji Ifni otoczeni z trzech stron piaskami pustyni a z czwartej bezkresnym oceanem.




    [​IMG]
    Sahara Zachodnia w 1435r. Widoczny oddział Estepy udający się z Ifni (Nowej Kordowy) do Burbus



    Mimo wypowiedzianej wojny przez Maroko Kastylii przez rok nic się tu nie działo. Dopiero pod koniec 1434 r. Maroko zainteresowało się tymi terenami, a raczej wystawiło odpowiednio wielką armię. Pierwsze ataki z początkami roku nie były wielkie, tu tysiąc Marokańczyków, tam 500. Czasami przeważały liczebnie nad wojskami kastylijskimi i liczyły to po 5 tysięcy, to po 9 tysiecy, to po 12 tysięcy. Stacjonujący oddział nic sobie nie robił z syzyfowych prac wojsk sułtanatu. Jednak wraz z początkiem nowego roku zwiadowcy donieśli o szykującej się wielkiej inwazji wojsk lądowych połączonych z blokadą morską. Carlos Estepa – pułkownik regimentu afrykańskiego uznał, że czas wycofać się w stronę najbardziej rozwiniętej z osad czyli Burbus. Wysłał przodem konnicę by szybciej dotarła na miejsce i poinformowała o rozpoczęciu budowie fortyfikacji, a także by ten konny oddział także pomógł przy budowie obwarowań. Sam wraz z resztą regimentu został by zająć się ewakuacją miejscowej ludności w liczbie trzystu, a także 50 rannych oraz móc sprawić godny pochówek 15 zabitym w dotychczasowych walkach. Karamba - zaklnął w myślach, jego oddział w wyniku wojny miał się bronić do czasu przybycia posiłków lub ewakuacji – najwyżej miesiąc od rozpoczęcia działań zbrojnych. On tu natomiast jest już ze swoimi ludźmi na straży prawie półtora roku od rozpoczęcia wojny i 4 miesiące od rozpoczęcia działań zbrojnych - bez żadnych sygnałów od strony stolicy….

    Dzień w którym mieli opuścić Ifni przypłynął akurat statek z banderą portugalską. Pierwszy raz od miesięcy ktoś z Półwyspu Pirenesjkiego! Wcześniej przepływało parokrotnie tylko kilka zwiadowczych galler tunezyjskich, a także jakaś flota ale w dużej oddali od brzegu, więc nie udało się dzielnym obrońcom wybrzeża zobaczyć co to za statki były.
    W każdym razie pułkownik wdał się w rozmowę z dowódcą statku, a raczej łupinki liczącej 15m długości oraz 8 członków załogi, 2 guardianów i owego dowódcę.



    [​IMG]
    Statek przybysza



    - Ahoj, co Cię sprowadza na te niebezpieczne szlaki morskie, wielmożny? – Spytał się pułkownik.
    - Misja królewska – odpowiedział przybysz
    - Ano to święta rzecz jak się wyrusza na takową misję i daje parol królowi. Szkoda, że on nie zawsze obietnic dotrzymuje. – powiedział lekko wzruszony i nieco zirytowane Carlos.
    - Co waść li powiadasz? Czyżby i tu rodziła się herezja wzywająca wzburzone serca do buntu? – spytał dostojnik ze statku, kładący powoli swoją dłoń na klindze miecza.
    - Nie opowiadaj pan farmazones. Masz Pan przed sobą najbardziej zaufanych wojaków króla. A swe wodze zachowaj na Araba, bo niedługo w te strony ma zawitać. Wspominałeś li coś o rewolcie panie…
    - Cieza, Cieza de Betanzos, pisarz jaśnie wielmożnego króla, baron jednego z asturyjskich regionów oraz zaufany przyjaciel Naszego Pana – odrzekł postawnie kronikarz.
    - Kłaniam się nisko w takim razie, słyszałem, że za młodu też służyłeś w armii? – spytał niepewnie Estepa.
    - Ha, ja nie służyłem? Ha, pewnie służyłem, ja to w szeregu pierwszym stałem gdy te saraceńskie pokraki Naszą Cordobę chcieli odbijać swymi brudnymi łapami. Ale wracając do wcześniejszego pytania – rewolta ogarnęła trzecią część kraju.Na dodatek jakby tego mało tłumy wroga nas atakują do którego i emirat* się przyłączył.
    - Panie a jak nasz porty się trzymają? – spytał zafrasowany pułkownik
    - Sewilla i Murcja zajęte jedynie port w Galicji trzyma się, ale tam żadna nasza flota nie stacjonuje. Ja sam musiałem w podróż z Portugalii li wyruszać
    - Ach. Pewnie dlatego jeszcze nie dostaliśmy posiłków ani nic.
    - Zapewne tak. Wybacz panie, ale moja misja, a wierzę, że twoja również czekają, tak więc będę powoli ruszać. Mogę może w czymś pomóc?
    - Tak, wyślij przed oblicze króla tych oto dwóch posłańców z marokańskich gór. Chcą mu przekazać ważną wiadomość, która może przyczynić się do radykalnej zmiany przebiegu wojny.
    - Dobrze, ale jaką mogę mieć pewność, że to nie są skrytobójcy chcący dostać się do króla na bliskość noża.
    - Nie są nimi! Staramy się być zaradni dlatego wysyłaliśmy w okolice także ekspedycje mające na celu poznanie lokalne kultury i obyczaje. Wiemy, że oni z całych sił nienawidzą marokańskich Arabów z nizin.
    - A jak ich zowią?
    - Berberami. Mam jeszcze jedną prośbę. Zwiadowcy donoszą Nam, że do Sahary Zachodniej zbliżają się dziesiątki tysięcy żołnierzy. Z całym moim zapałem oraz moich ludzi i tak nie będzie stać Nas na ich odparcie. Dlatego prosiłbym o przesłanie do Burbusu gdzie będziemy stacjonować statków choćby i prywatnych wielmożnych, byleby tylko móc uratować cywilów, setki Bogu winnych ludzi.
    - Na rany Chrystusa, ależ oczywiście. Adios!
    - Adios!





    ----- + + + + + -----​



    Na kontynencie natomiast bitwy trwały o regiony Extramadury i większej części Nowej Kastylii, a także o Murcję. Mieszkańcy Murcji zbuntowali się przeciwko rewolcie i najeźdźcom dzięki czemu Murcja była wolna od muzułmańskich wpływów. Natomiast po ciężkich walkach udało zdobyć się większą część Nowej Kastylii przez chrześcijan i stworzyć przejście lądowe do Murcji. Opór rebeliantów w południowej Portugalii i Aragonii także został zdławiony. Arabski przeciwnik na kontynencie był jednak nadal silny trzymając w rękach całą Andaluzję wraz oczywiście z Emiratem Grenady.





    [​IMG]
    sytuacja w Kastylii w 1435 r. w środku II wojny marokańskiej


    [​IMG]
    legenda do powyższej mapy




    [​IMG]
    Flaga i herb zbuntowanej Andaluzji



    Miesiąc później wraz z Aragonią udało się Kastylijczykom wrócić chwałę swojej flocie i zniszczyć muzułmańskie oblężenie portów. Być może przyczyniła się do tego tez Wenecja, która rozpoczęła bitwy morskie z Turcją na Adriatyku. Iberowie wtenczas poczuli większą sympatię do Wenecjan, sympatię, która miała przetrwać jeszcze stulecia.

    Na walnym zebraniu dostojników Kastylii zdecydowano wysłać się odwetowy kontyngent wojsk do Maroka. Azaliż doprawdy odwetowy. Dlatego na jego czele postanowiono postawić Legion Berskerkerów. Formacja ta powstała dwa miesiące wcześniej a składała się z ocalałych z pogromów na południu Iberii – części sposród krześcijańskich mieszkańców parunastu prawie doszczętnie spalonych miejscowości. Być może na nazwę powstałego legionu miała wpływ płynąca w jakimś ułamku wśród niektórych spośród dostojników, a nawet wśród rodu królewskiego - wizygocka czy inna germańska krew.Z pewnością dlatego natomiast, że nazwa ta pasowała do ludzi będących w onym oddziale. Liczył on 350 wojowników, a więc nie dużo, za to jakich – o tym niebawem mieli się przekonać na własnych skórach saraceni.




    [​IMG]
    Broń używana przez berserkerów




    Berserkerzy wyładowali się pierwsi na marokańskim wybrzeżu, a za nimi 20 tysięcy innych żołnierzy. Legion miał za zadanie zdobycie przyczółka w okolicy Ceuty (wcześniej zdobytej już przez Arabów). Dzięki temu reszta wojsk mogłaby spokojnie wylądować.
    Po wylądowaniu okazało się jednak, że owych 350 wojowników zeszli li na drogę furii wybijając doszczętnie wszystkie okoliczne armie sojuszu marokańskiego i samotnie przebijając się aż pod samą stolicę Maroka – Fez. Tutaj jednak zostali pojmani przez otaczających ich ze wszystkich stron muzułman. Połowę z 10 tysięcy wrogów wybili sami jednak tracą przeszło 100 żołnierzy.

    Zostali pojmani i postawieni przed oblicze następcy sułtana - Achmeda. On spytał się przywódcę Legionu znad kastylijskich rzek w dialekcie oksytańskim:
    - Dzięki swoim czynom jesteście znani prawdopodobnie już na całym świecie
    Nie wiem czy jest ktoś kto mógłby Wam dorównać. Jak masz na imię?
    - Moje imię to berserker – odpowiedział przywódca oddziału, odwracając się.
    - Jak śmiesz się odwracać – spytał oburzony młody Achmed.
    - Nazywam się Abdullah de Nuevo, ojciec zamordowanych dzieci, mąż zamordowanych żon, syn zamordowanych rodziców, i będę mieć swoją zemstę w tym życiu lub przyszłym – po czym zabierając szybkim ruchem od strażnika włócznię przebił na wylot ciało następcy tronu marokańskiego.
    W pałacu rozgorzała prawdziwa bitwa.


    [​IMG]
    przywódca Legionu tuż przed wkroczeniem w bramy Fezu
    w artystycznym ujęciu Salvadora Manrique




    Księzniczka Zenobia korzystając z zamieszania wezwała swojego kochanka, który był dowódcą lokalnego podmiejskiego garnizonu.
    - Zabij go – syknęła
    - Kogo? – spytał się zdziwiony kochanek
    - Kogo? Kogo? Jak to kogo? Mojego męża – odpowiedziała prawie krzycząc Zenobia
    - Nie mogę. Bądź co bądź to mój sułtan – odrzekł, po czym się oddalił.
    W takim razie ja to zrobię – pomyślała. Jednak nie zastała go w jego komnacie. Król udał się do Marrakeszu by tam się schronić. Zenobia poszła się spakować. Ale nie pojechała do Marrakeszu. Udała się w nieznanym kierunku i nikt już jej nigdy więcej nie widział.




    ----- + + + + + -----




    [​IMG]
    pomnik postawiony w centrum Leonu w hołdzie obrońcom Sahary Zachodniej (z lewej) oraz walecznym Berserkerom (z prawej)



    Na pograniczu Andaluzji i Nowej Kastylii oraz Grenady i Murcji trwały nadal zaciekłe walki. Sojusz marokański wraz z rebeliantami próbował być ciągle w ofensywie. Wysyłał kolejne wojska bezskutecznie szturmujące miasta: Murcję i Toledo.

    Nasz sąsiad zza Pirenejów, Francja prowadzi wojnę z północnym najeźdzcą – Anglią. W normandzkim dialekcie istnieje określenie na rękawiczkę – glow(n) – a człowieka go noszącego clown. Z czasem nabrało to pejoratywnego znaczenia. Francuzi zwykli tak nazywać Anglików, których wszystkie ostatnie próby okazują się być bezowocne chociaż przystrają się przy owych próbach pięknie w surduty, kapelusze i rękawiczki. My też mamy swoich clownów tylko, że nie atakujących z północy, ale z południa. Może nie są tak zdradzieccy jak tamci i pomimo ostatniego incydentu, a w rezultacie kolejnej wojny marokańskiej, honorują umowy i traktaty należycie przynajmniej w tym tysiącleciu. Jednak mimo wszystko pod innym względami przypominają owych clownów z północy.

    Wierzę tak jak inni Iberyjczycy, od Lizbony po Barcelonę, w zwycięstwo heroicznego męstwa nad bezmyslną zuchwałością, w zwycięstwo wolności i reformatorskiej myśli powiązanej z tradycją nad mistycyzmem i herezją…
    wierzę, że już wkrótce nadchodzące dni pokażą jaką miałem słuszność albo jak bardzo się myliłem…




    ______________________________________________________________
    * Betanzos miał na myśli Emirat Grenady














    =====================================

    Zapraszam na odsłuchanie tła muzycznego; zresztą zawsze do tego zachęcam, choć nie nalegam ;-)

    dla zaciekawionych - te małe plamki na terenie Portugalii i Aragonii na mapie w tym odcinku przedstawiają lokalne ogniska wybuchu rewolty tych krajach, zresztą szybko stłumione

    p.s. pozwalam sobie zamiennie sotoswać nazwy własne np. Kordoba a Kordowa, czasami ,,b'' z ,,v'', ,,w'' tudzież czasami literę ,,c'' z ,,k'', co związane jest z róznicami między Naszym językiem a hiszpańskim choć oczywiście niewiadomo jak ciągle nie będę zmieniać

    w tym odcinku widoczna narracja raz to kronikarza, raz narratora ,,nadrzędnego''



    Tak jak wspomniałem, ukaże się Odcinek Bożonarodzeniowy ukaże się; dodam, że zapewne jeszcze w ten weekend :p


    odcinek dedykowany Bolesławowi Prusowi
     
  8. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Odcinek Bożonarodzeniowy









    Podróż z Ifni do Kanarów trwała jedynie 14 godzin choć wiatr niespecjalnie Nam sprzyjał.
    Ten czas postanowiłem wykorzystać jakoś. Wziąłem więc na języki owych dwóch posłańców berberyjskich, których zabrałem na swój pokład. Nie byli rozmowni, ale powiedzieli, że byli uciskani przez setki lat przez Arabów z nizin, i że mają już przygotowaną własną armię w górach, więcej szczegółów nie chcieli zdradzić mówiąc, że przy obecności króla jedynie mogą je wypowiedzieć – takie dostali zadanie.


    W końcu dotarliśmy do celu Naszej podróży – Arrecife – największego a zresztą jedynego li miasteczka na Kanarach. Istnieją co prawda inne osady, ale nie pełnią one funkcji takich jak Arrecrife i żadna z nich nie przekracza 500 mieszkańców, podczas gdy miasto do którego dopłynęliśmy ma liczy sobie przeszło 3 tysiące dusz.
    Król kazał zbadać mi czemu ta najświeższa prowincja Kastylii nie daje o sobie znaku życia. Miejscowość już z daleka wyglądała li na tętniącą życiem. Zastanawiającym był jeno fakt, iż w porcie nie mogłeś dopatrzyć się żadnych statków. Wpłynęliśmy w każdym razie do Perłowej Zatoki służącej tu jako akwatorium.
    Od razu po przycumowaniu przywitał nas zarządca wysp. Po przywitaniu przeszliśmy do konkretów. Spytałem się czemu przez ostatni li czas nie informowali władcy o swych poczynaniach tu. Zażenowany i zawstydzony zarządca powiedział, że nie mogli. Jeden z moich guardianów zaproponował by przyśpieszyć nasz pobyt tu i oprzyrządzić lokalnego dostojnika batożkami. Zresponosowałem jednak, że nie ma takiej potrzeby, a zresztą na pewno by ukrócił się pobyt tu, gdyby rzucili się na nas mieszkańcy, którzy lubowali swego zarządcę, a to także dzięki mądrości wielmożnego króla, który na zarządców wybierał najlepszych.




    [​IMG]
    Wyspy Kanaryjskie w 1435/1436 r. wraz z widocznym głównym osiedlem ludzkim​




    [​IMG]
    Widok na Perłową Zatokę



    Spytałem się zatem ponownie co się stało. On wtedy wytłumaczył, że nie mieli czym dostarczyć sprawozdania, albowiem do Kanarów przybyła wroga flota, która zatopiła stacjonujące tu trzy jednostki. A że Perłowa Zatoka jest płytka - jedną w miarę lekko uszkodzoną jednostkę właśnie próbują własnymi siłami odremontować. Poza tym w przyszłym tygodniu mają wrócić dwa statki ekspedycyjne, które wybrały się na bardziej oddalone wyspy archipelagu – Wak i Miway, a których na szczęscie nie było w porcie w trakcie ataku wroga.
    Potrzebowałem więcej niż jednego statku by udać się w stronę wysp - które znalazłem w manuskrypcie - o ile one istnieją. Tak więc miałem tydzień na poszwędanie się i zapoznanie z Kanarami…..





    ------ + + + -----​



    W międzyczasie gdzieś w Państwie Mameluków, w Kairze



    - Allah Akbar. Witajcie na tym tajnym zgromadzeniu przedstawicieli dostojników prawie, że całego świata arabskiego…przybyłych aby omówić stworzenie Nowego Kalifatu.





    [​IMG]
    Państwo Mameluków z widocznym Kairem, jednym z głównych miast muzumłańskich






    [​IMG]
    Meczet obok którego odbywało się posiedzenie




    Z wnętrza sali dało się słyszeć okrzyki aprobaty…

















    ===========================================

    Jako, że mój kraj zawikłany jest w konflikty z krajami muzułmańskimi: Irakiem, Afganistanem, w pewnym stopniu z Iranem, a niedługo być może z Czadem zobligowany czuję się napisać, że mój AAR nie ma na celu zadrażania stosunków chrześcijańsko-islamskich, ani też słownego tępienia świata muzułmańskiego. Jeśli już to przekazanie pewnych ponadczasowych prawd. Jestem także gorącym przeciwnikiem wzelkich konfliktów na tle religijnym, a jako przywódca pewnej organizacji a także prywatnie - choć pacyfistą nie jestem – przeciwny jestem ostatnim wojnom w które wplątana została Polska i Naród Polski, a których konsekwencje możemy w przyszłości przez wiele lat dotkliwie odczuwać)


    ------

    W sumie to nie jestem człowiekiem które rozdaje dużo życzeń, czy składa je w oryginalny sposób no ale :p … życzę wszystkim (tak Crisie 10 Tobie też) wesołych, mile, w ciepłej atmosferze spędzonych świąt i by pogodnie usiąść przy wigilijnym stole, a tym którzy z różnych powodów świąt nie będą obchodzili by także mile spędzili czas…a także byście nie prowadzili upici po sylwestrze (choć oczywiście wierzę, że na tym forum przeważają ludzie mądrzy, którzy takich głupstw nie robią) …a na koniec życzę Wam i również sobie byśmy nie byli zwierzętami i nie tylko w wigilię, ale też na co dzień potrafili mówić ludzkim głosem.
     
  9. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Odcinek Noworoczny








    Ludność Kanarów jest trochę zróżnicowana. Mieszkają tu ludzie tacy sami jak w Iberii, a także z trocha z ciemniejszą karnacją przypominający mi owych dwóch posłów berberyjskich. Mieszkali tu Guanczowie*, jednak zostali zasymilowani, a niektórych bardziej opornych wysłali nasi konkwistadorzy do kopalni. Jest to rzecz dla mnie wstydliwa, gdyż brzydzę się takimi rzeczami, a mój teść był jednym z owych konkwistadorów Kanarów – jeszcze w XIV wieku. Na sam archipelag przypada siedem niemałych, górzystych wysp.





    [​IMG]
    Berberyjscy posłańcy przypominający częściowo niektórych z mieszkańców Wysp Kanaryjskich




    Nareszcie przypłynęły statki na które czekałem! Byłem zaopatrzony w glejty królewskie pozwalające mi zarządzać do woli tutejszym portem i statkami. Choć trochę zabawnie to wyglądało zostaję na swoim statku – najmniejszym spośród trzech, które zabieram właśnie na wyprawę. Pozostałych jeden będzie mi służyć jako miejsce na zapasy a drugiego łądownia przyda mi się do przetrzymania przyrządów niezbędnych do eksploracji nieznanych wód oraz zapasowych masztów, lin etc…
    Zarządca poprosił mnie by odwiedzić także wyspę Teneryfę, gdzie powstaje nowy port - Santa Cruz. Obiecałem, że tak zrobię.

    Po ostatecznym opuszczeniu Kanarów udałem się na południowy-zachód.
    Mijały godziny, a potem dni…
    …aż w końcu czwartego dnia na horyzoncie ukazał się Naszym oczom szereg wysp.
    Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęscie. Jednak wraz z Aide* mieliśmy rację!

    …4 dni pływamy już wokół tych wysp. W trakcie tego zdarzył się pewien wypadek. Otóż płynąc od jednych wysp do drugich nastał krótkotrwałe zerwanie pogody, które wszyscy znające morze nie mogliby nazwać nawet burzą. Jednak znikąd pojawił się piorun kulisty ścinając mojemu okrętowi flagowemu dwa maszty, a następnie robiąc dużą dziurę w prawej burcie. Dobrze, że zdecydowałem się wypłynąć wraz z innymi statkami. Nikt naszczęscie nie ucierpiał w wyniku uderzenia piorunu jak i zatonięcia okrętu.




    [​IMG]
    Trasa Cieza, na czerwono zabarwiony szlak pierwszego statku którym podróżował, na brązowo - drugiego statku





    [​IMG]
    Statek, którym wracał odkrywca dzisiejszych wysp Zielonego Przylądka​





    Mam ochotę zejść na ląd którejś z wysp, jednak czas nie pozwala, gdyż muszę wracać do Kastylii. Mam w koncu do przedstawienia królowi tych dwóch, ponoć ważnych, posłów.

    Wysłałem także dwa statki do Sahary Zachodniej* by móc ewakuować cywilów jak obiecałem tamtejszemu pułkownikowi.

    Wracając zahaczyliśmy o Maderę – portugalską wyspę w połowie drogi miedzy Iberią a Kanarami. Największa osada na tej wypie liczy sobie obecnie kołu dwóch tysięcy mieszkańców. Portugalczycy mają także drugą posiadłość zamorską – Azory, o których wiemy, że wysunięte są daleko na zachód.
    Na Maderze dowiedzieliśmy się, że papież poświęcił oficjalnie Kanary Kastylii, a Andaluzja została odbita z rąk innowierców. Tak więc w drodze powrotnej mogliśmy już zawinąć do Sewilli.





    [​IMG]
    Azory portugalskie (spis ludności z 1431 roku)​





    Król szczęśliwy z powodzenia misji zaprosił mnie na ucztę i bal noworoczny także teraz na przełomie 1435 i 1436 roku czego zresztą, muszę przyznać, się spodziewałem.
    W trakcie uczty król przyjął posłańców, a po opuszczeniu jego gabinetu przez nich i Naszego Pana wywnioskowałem, że przynieśli szczęśliwą wiadomość.

    W trakcie uczty przybył jednak posłaniec z inną gorszą wiadomością…posłaniec z Murcji, która została ponownie zajęta przez sojusz marokański wsparty także armiami innych krajów arabskich. Mówiło się, że tyle statków z armiami zaatakowało, że gdyby je ustawić w linii, to zaiste od wybrzeża Lewantu do Półwyspu Iberyjskiego można byłoby przejść suchą nogą przez środek Morza Śródziemnego. Nastąpił atak, atak sufich…








    _______________________________________________________
    * Guanczowie byli Berberami, którzy udali się na Wyspy Kanaryjskie setki lat przed przybyciem tam Kastylijczyków
    * Aide Terragois – patrz Odcinek Wigilijny
    * Sahara Zahodnia – patrz Atak Klaunów











    =================================================
    Mam nadzieję, że zróznicowane czcionki w moim AArze pozwala rozróżnić czy są to myśli Cieza (kronikarza) czy też tekst jego kronice/narrator 3-osobowy.

    Ostatnie odcinki specjalne do najdłuższych nie należą, jednak spowodowane jest to moim obowiązkami domowymi jakie przypadły mi na święta, a także tym, że przyąłem koncepcje by odcinki specjalne nie były zbyt długie

    p.s. dziś już nie dam rady, ale jutro zakładam konto na imageschacku i poprawiam wielkość obrazków we Wstępie
    dodane tło muzyczne do Odcinka Wigilijnego, bo zapomnałem :p



    Odcinek z podziękowaniami dla Emperora za shieldy, które niebawem się przydadzą, a także wszystkich tych, którzy zachęcali mnie do kontynuacjii AARu :)
     
  10. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część Trzecia - Zemsta Sufich






    1436-1437





    Styczeń 1436 r., Sahara Zachodnia


    - Czy statki z ludnością cywilną i rannymi już odpłynęły? – spytał Carlos Estepa*
    - Jeszcze nie panie, ale połowa statków już zapełniona – odpowiedział centurion*
    - Kiedy odpłyną?
    - Za dwie, trzy godziny panie.
    - A więc musimy utrzymać się co najmniej przez ten czas.


    Wojska na Saharze Zachodniej liczyły w sumie cztery tysiące zbrojnych w tym pięćdziesiąt ochotników z osad w tej krainie. Pułkownik zebrał swój regiment i rzekł pierw do ochotników:
    - Ktoś z Was służył już w armii?
    - tak, ja – odezwało się parenaście głosów, w tym kilka takich, które brzmiały:
    - służyłem pod Twoim przywództwem w Rifie.
    - Pamiętajcie
    – powiedział Estepa wskazując na nowopowstałe palisady i bramę osady – cokolwiek wyjdzie zza tych bram mamy większe szanse trzymając się razem.

    Godzinę później do osady zbliżały się wojska wroga. Liczby żołnierzy sojuszu marokańskiego nie dało się dokładnie policzyć, jednakowż liczyły one koło 20-25 tysięcy.
    Pierw zaatakowali czarni i brązowi ludzie z południa. Nie potrafili sforsować nawet bramy. Jednak kolejny atak pozwolił wrogom Kastylii wedrzeć się już do Burbusu – największej miejscowości na Saharze Zachodniej. Walki trwały cały dzień i noc…aż w końcu miasto skapitulowało, choć siły muzułmańskie na Saharze Zachodniej zmalały do liczby bliskiej zapewne liczbie 10 tysięcy.







    [​IMG]
    Pułkownik Carlos Estepa





    [​IMG]
    Różne rodzaje żołnierzy atakujących Saharę Zachodnią





    Na samą Kastylię a także Aragonię nastąpił atak sufich*. Byli się z fanatyzmem, ale ani dobrze wyekwipunkowani ani wyćwiczeni nie stanowili większego problemu dla wojsk iberyjskich, a że w roku już poprzednim – 1435 odzyskana została Andaluzja, wojska kastylijskie powoli zaczęły poprzez Góry Betyckie wkraczać do Emiratu Grenady. Wojska arabskie w panicznej ucieczce dotarły aż do Gibraltaru…jenerałowie kastylijscy problem li mieli z zdobyciem map tego obszaru i kierowaniem tu wojsk, bowiem był to teren kamuflowany od dawien dawna przez muzułman. Jednak w końcu wrogowie zostali zaciągnięci aż na samą Skałę gibraltarską. W wojsku żartowano potem, że któryś żołnierzy powiedział: iż Maurowie wyglądają na spragnionych; na co jenerał który to usłyszał przypadkiem, miał odpowiedzieć: ,,zatem dajmy im się napić’’ po czym wydał rozkaz ataku – i tak niedobitki wojsk sojuszu na Półwyspie Iberyjskim zostały zepchnięte dosłownie do morza.
    Pozostało zdobycie twierdz grenadzkich…jednak wydaje się to być już tylko kwestią czasu.
    Jednak w okolicy samego miasta Grenady zaczęły tworzyć się nowe oddziały.

    Na początku stycznia wysłany poprzez Saharę Zachodnią został pułk Galicja, który został sformowany poprzedniego roku. Pułk liczący pół tysiąca rycerzy miał za zadanie dotrzeć do marokańskich gór Atlas i podszkolić przebywających tam berberyjskich żołnierzy.

    W marcu 1436 r. Nasz jaśnie panujący król zawarł pokój z sułtanem Maroka w wyniku czego Ifni (Nowa Kordoba) zostało oderwane od kastylijskiej prowincji Sahara Zachodnia i przyłączone do Maroka.







    [​IMG]
    Nowe granice na Saharze Zachodniej






    [​IMG]
    Berberyjscy powstańcy







    [​IMG]

    Skała gibraltarska z której zepchnięte zostały resztki sojuszu marokańskiego w Europie (na pierwszym planie widoczny rybak z Murcji)





    Król mógł się skupić na dokończeniu dzieła rekonkwisty, na podbiciu Grenady. Jeszcze w lutym większość wrogiej floty została pokonana przy dużej pomocy Wenecjan.
    Pierwszy raz od wielu miesięcy nad Półwyspem Pirenejskim zaświecił promyk nowej nadziei…







    =================================================
    *Carlos Estepa – patrz: Część Druga - Atak Klaunów

    *Centurion – w na początku lat 30. nastąpił początek reform w państwie kastylijskim, w tym reforma armii i stopniu; reformy – patrz: kolejny odcinek

    *sufich tudzież sufitów


    -----
    Podziękowania dla Aux Teergois za porady w sprawie kontynuacji AARa w innych grach paradoxu

    do północy powinny być ulepszone zdjecia we Wstępie (narazie nie dawałem bo chciałem sprawdzić czy konto na imageshacku działa i jak widać działa)


    Dobra wiadomość dla wszystkich fanów AARa: nie jest to pewne, ale prawdopodobnie losy Kastylii/Hiszpanii w tym AARze będą kontynuowane, a także pokazane wcześniejsze jej dzieje w innych AARach, które być może powstaną … ale do tego jeszcze daleko - daleko to zresztą mało powiedziane ;-)
     
  11. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Odcinek Sylwestrowy






    Twierdza w Toledo, Sylwester, grudzień 1437 r.


    - Panie chyba rozumiem Twoje pobudki, ale możesz mi wyjaśnić królu swoimi jasnymi jak Słońce słowami dlaczego siedzimy w zamku w Toledo i wraz z paroma innymi osobami szykuję się na wyprawę do Libii* zamiast wyprawiać bal w Leonie? – spytałem.
    - Drogi Cieza, od Naszych włoskich przyjaciół doszły mnie informacje, że na wschodzie powstaje olbrzymi kraj arabski. Chciałbym żebyś zawczasu sprawdził te pogłoski.
    - Ależ naturalnie milordzie. A jak udało się przekonać radę, kardynała ? Od połowy grudnia do pierwszego dnia stycznia zakaz jest przecież wypowiadania wojen, wysyłanie posłańców etc…
    - Nie jesteście posłańcami, ani nie wypowiadamy wojny – jesteście moimi handlowcami – odpowiedział z uśmiechem król
    - Aha – odpowiedziałem zbity z tropu, ale zadowolony z tego, że wielki umysł mojego władcy tyle razy mnie pozytywnie zadziwiał.
    - Swoją drogą, pomyśl – powiedział do mnie – co lepiej, nie zrobić raz balu, nie być raz na wigilii czy pozwolić na to żeby być może już nigdy nie odbył się bal ani wigilia w całym kraju? Nie zapomnijcie mi przynieść kilku melonów z egipskiego targu moi drodzy handlarze – rzekł na wychodne król.​




    ----- + + + -----


    Góry Atlas, luty 1438 r.


    Pułkowniku, pułkowniku dwóch Naszych znów się zraniło podczas ćwiczeń – wypowiedział jednym tchem Berber, który dopiero co przebiegł do kwatery dowódcy pułku Galicja*
    - Opatrzyć ich, ale reszta dalej niech ćwiczy, trzeba zrobić z Was żołnierzy. Dowiedziałem się właśnie, że mój kraj Kastylia ma pokój z Marokiem, ale my o Was nie zapomnimy, a poza tym coś mi się wydaje, że krótkotrwały to pokój – odrzekł pułkownik Mnisham po czym sam udał się poćwiczyć trochę swoją rękę.​




    [​IMG]
    Góry Atlas - miejsce stacjonowania wojsk berberyjskich i pułku Galicja



    ----- + + + -----



    Aleksandria, pałac miejscowego beja, luty 1438 r.

    - Uciekajmy, uciekajmy, szybciej – zakrzyknąłem pośpiesznie do moich companeros

    Uff ,wreszcie na statku. Dobrze, że Nasi weneccy i aragońscy przyjaciele pozwolili na korzystanie z ich portów; gdyż inaczej musilibyśmy narażać się na niebezpieczną podróż wzdłuż brzegów Tunezji. Udało Nam się zdobyć bardzo cenne informacje i mapy na temat powstania Nowego Kalifatu – aż trudno w to uwierzyć, muszę te wszystkie dokumenty pokazać królowi…​




    [​IMG]
    Trasa podróży Cieza i jego kompanów







    ====================================
    *Cieza użył pojęcia Libii w znaczeniu szerszym jeszcze ze starożytności – jako (bliżej niesprecyzowanych) obszarów Afryki (Północnej)

    *Pułk Galicja – patrz: Zemsta Sufich


    Odcinek krótki, pokazuje za to co się działo między wydarzeniami w Zemście Sufich a Nową Nadzieją
    Wiem, że był już Odcinek Noworoczny, więc Sylwestrowy też może być :-D


    Odcinek dedykowany Adamowi Mickiewiczowi
     
  12. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część Czwarta - Nowa Nadzieja







    1438-1444




    Kwiecień 1438 r. Leon,


    - Panie, spójrz proszę – Włosi mieli rację do Kalifatu – powstaje wielkie państwo od Wysp Kanaryjskich po Persję, od Morza Śródziemnego po najdalsze zakątki Afryki.
    - Faktycznie – rzekł król Juan II – Chciałem zmniejszyć wojsko po wojnie przeciw Grenadzie do 15 tysięcy piechoty i 5 tysięcy konnicy, widzę, jednak, że będę musiał większe li siły trzymać w pogotowiu. Zresztą wojna z Maurami jeszcze nie wygrana. Wróg kryje się w betyckich twierdzach. W każdym razie posłuchaj Cieza, za powodzenie misji, a także wszystkie moje zasługi mianuję Cię gubernatorem Wysp Kanaryjskich, które podnieśliśmy do rangi prowincji. Dotychczasowy ich zarządca będzie Twoim zastępcą, czyli wicegubernatorem. Każdego z oficyjerów, którzy brali z Tobą udział w akcji w Aleksandrii* podniosę do rangi majora.
    - Cieszy mnie to niezmiernie panie, ale mam skromne pytanie. Masz li następcę na kontynuowanie mojej pracy nadwornego pisarza.
    - Mam, tym kimś będzie Twój kuzyn Miguel, któregoś uczył pisać i który już widać, wyuczył się kunsztu zapisywania stron.
    - Mogę w czymś jeszcze dopomóc Jaśnie Wielmożny?
    - Tak – odrzekł król – bądź dobrym, zaradnym i sprawiedliwym gubernatorem.




    [​IMG]
    Zachodnia część Nowej Gwiazdy Kalifatu



    [​IMG]
    Środkowa część nowego państwa




    [​IMG]
    Wschodnia część Kalifatu




    ----- + + + -----​



    Zapisując po raz pierwszy te stronicy nie mogę nie wspomnieć o wielkości Pana Naszego, króla Kastylii. Nie dość, że kraj Nasz uratowywał często od najazdów wroga, na dodatek wielkim znajomkiem spraw ludzkich i gospodarczych się okazał. Bóg sprzyja Kastylii, iż możemy liczyć na takiego władcę! Na przełomie lat 20. i 30. przeprowadził on reformę skarbca, budując biura do ściągania podatków. Na dodatek ułatwił transport między najważniejszymi miastami kastylijskimi, o tych mniejszych miejscowościach również nie zapominając. Stworzył także urzędy pocztowe, dzięki czemu każdy już za pół dukata może wysłać list na drugi koniec Kastylii.
    Wartym dodania jest fakt, że na początku lat 30. zreformował on wojsko, w których odtąd taka hierarchija obowiązywała:
    -żołnierz szeregowy
    - kapitan/centurion
    -major
    - pułkownik
    - jenerał



    [​IMG]
    Kastylia A.D. 1444



    Na dodatek pod koniec lat 30. zreformowana flota zarówno handlowa jak i wojenna została, a także porty na obszarze całej Kastylii, przy czym cztery główne dominowały:
    port w Galicji – dla handlu z północnymi krajami jak Bretania, kraje flandryjskie etc.
    port w Murcji – dla handlu z innymi krajami nad akwenem Morza Śródziemnego
    port w Arreciffe – do obsługi Wysp Kanaryjskich i Sahary Zachodniej, oraz przygotowanie pod ewentualne przyszłe wyprawy odkrywcze
    port w Sewilli – główny port przeładunkowy, będący także portem marynarki wojennej


    W 1442 roku nowy emir zaczął rządy w Grenadzie. Cały jego kraj poza samą stolicą został zdobyty przez Nasze wojska. W 1443 roku, emir Muhammad X postanowił się poddać i oddać pod opiekę Juana II, Pana Iberii (już od początków rządów ku temu się skłaniał). Wraz z początkiem 1444 r. nastąpił traktat w wyniku, którego król odbierał wszystkie prowincje emirowi nie licząc miasta Grenady, które zostawił litościwie jako resztki Emiratu Grenady – kraj ten miał teraz koło 15 tysięcy kilometrów kwadratowych rozciągając się od głównego miasta i Gór Betyckich do Morza Śródziemnego a także po 40 kilometrów w innych kierunkach.
    Poza tym do podpunktów traktatu należały:



    [​IMG]
    Emir Grenady wychodzący z miasta na rozmowy pokojowe



    Pierwszy z podpunktów nie był trudny w realizacji, gdyż handlarze kastylijscy i tak nie znali dobrze obszaru Gibraltaru i nie często tam podróżowali.
    Drugi, mamy nadzieję, że także nie, a na wszelki wypadek król Nasz wziął najpiękniejszą i najbystrzejszą córkę Emira pod opiekę następcy tronu Kastylii
    do Alkazaru siedziby królewicza.

    Kolejne lata zapowiadały się cudownie dla żyjących odtąd w zgodzie i ścisłej współpracy pięciu krajów iberyjskich, jednak tak miało się nie wydarzyć…
    W lutym 1444r. nastąpił bunt Andaluzji, na dodatek skrzydło bardziej fanatycznych Maurów stając na czele Andaluzyjskiej rewolty poszło na Grenadę podchodząc aż pod granice regionu Murcji. Po drodze dobywali wszystkie Nasze prowincje, nie zdobywając jedynie samej Grenady. Maurowie wzywali Emira, do poddania się, a nawet proponowali mu poprowadzenie muzułmańskiego sztandaru do serca Kastylii – Toledo i Leonu, jednak Emir będąc człowiekiem honoru, a także pamiętając zapewne o swej ukochanej córce nie zgodził się, stawiając wraz z mieszkańcami i załogą miasta-twierdzy opór godny pochwały najlepszych kastylijskich rycerzy. W przyszłości jemu i jego regionowi miało to być sowicie wynagrodzone…


    Póki co jednak, okazało się, iż nałożnicą gubernatora Leonu była siostra Zenobii – dawnej małżonki sułtana Maroka*. Ona nie chcąc by to się wydało - w marcu namówiła gubernatora do zbuntowania się. Postąpił on tak rządząc wespół ze swoim zastępcą – ojcem przełożonym pobliskiego klasztoru (mianował go zresztą kardynałem).
    Możnowładcy sąsiedniego regionu Asturii, przeciwni postępowym reformom Naszego króla również podnieśli bunt.
    Obok istnieje kraina Kantabria – tam natomiast niezadowoleni byli z ich zdaniem zbyt małej szybkości i agresywności reform; powstała tam frakcja rewolucyjna, która obiecywała chłopom niestworzone dziwa (choć gorzej było z realizacją), chyba nawet mannę z nieba.
    Tak powstały trzy samozwańcze państwa – Imperium Leonu, Królestwo Szlacheckie Asturii* i Republika Kantabrii.

    Kraje te sprzymierzyły się ze sobą tworząc Konfederację Liberalus-Conservaticus ponoć na wzór niektórych hrabstw angielskich, choć i do tego było im daleko. W praktyce oznaczało to wprowadzanie rządów łączących anarchię z niczym niepohamowanym zdobywaniem kapitału przez możnych. Część ludności innych miast kastylijskich, głównie żydowska, wyruszyła do onych właśnie krajów znajdując tam swoje (kupieckie) El Dorado.

    Możnowładcy oddający się codziennie wieczorem grze w karty lub polowaniach (nie tylko na zwierzęta); zachowujący się jak udzielni władcy. Reszta ludności codziennie wieczorem oddająca się pijaństwu, patologiom rodzinnym i społecznym, prostytucji; zachowująca się jakby nie było kolejnego dnia. Od wtedy Iberia poznała co znaczy słowo narkomania. Wszechogarniająca hipokryzja i dekadencja. Upadek pod przykrywką wykwintności…degenarcja w ludziach tego co ludzkie, tego co najlepsze…

    Językami oficjalnymi na tamtym terenie były: łacina, kastylijski oraz ladino.



    [​IMG]
    Podział Półwyspu Iberyjskiego (widoczne oblężenie Grenady)



    [​IMG]



    Konfederacja zwana często Unią szybko zdobyła część miast środkowo-północnej Kastylii, nie zdobywając jej jednak całej; nie zdobywając także Galicji, wspieranej ciągle przez dostawy z Murcji. Baskowie starali się być neutralni nie popierając żadnej ze stron. Unia postanowiła rozszerzyć swe władanie podrzegając rozruchy w północnej Portugalii; przy czym dzięki szybkiej ingerencji oddziałów z Galicji nie udało im się zdobyć miasta Porto – wielkości nie ustępującemu Lizbonie.


    Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. W kwietniu 1444r. flota aragońska została całkowicie rozbita przez statki mające nieznaną dotąd banderę – Nowej Gwiazdy Kalifatu ...
    Kalifat kontratakuje …









    ===========================================
    *akcja w Aleksandii - patrz: Odcinek Sylwestrowy
    *Zenobia - patrz: Mroczne Widmo, Atak Klaunów
    *Królestwo Szlacheckie Asturii zwane często Liberum Veto Asturiana

    p.s. dla zaciekawionych: czarną kropką w czerwonym krzyżyku na mapie zaznaczone miejsce kwatery głównej wojsk króla



    Odcinek dedykowany Juliuszowi Słowackiemu
     
  13. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Dodatek Grudniowy (Annex Diciembre)



    Na zlecenie króla już w 1422 roku powstała mapa wszystkich terenów znanych przez Kastylijczyków. Sporządzona ona została przez Jacoba Coronelli, a także jego kastylijskich uczniów. Główna część mapy powstawała od grudnia 1422 roku do grudnia 1423-go. Przyczyniła się znacznie w sporządzeniu w kolejnym dziesięcioleciu Kronik Iberyjkich*






    [​IMG]
    Poza powyższą mapą znane były jeszcze dwa regiony: Islas Canarias i Arabia; jednak prace nad nimi, nad tą częścią mapy ukończone zostały później - w 1424 roku



    =======================

    *Kroniki Iberyjskie – ukazane zostaną najprawdopodobniej między Epizodem I a Epizodem II
     
  14. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część Piąta – Kalifat Kontratakuje






    1444-1447




    Reszta roku 1444 tak jak i rok 1445 nie przyniosły dobrych wieści. Kalifat zdobył południową Kastylię a także większą część Aragonii. Zdobył także część z wysp Balearów. Nowa Gwiazda Kalifatu traktowała także Maurów jak ludność podbitą, a także jako darmowe mięso armatnie. Niektórzy to przypuszczając stawiali opór kalifatu, który co wprawdzie był nieliczny i nie miał większych skutków choćby moralnych.

    Jednym jednak wydarzeniem z tym związanym, a Nam sprzyjającym było przekonanie Maurów oblegających Grenadę o wypuszczenie stacjonujących tam oddziałów jak i większości ludności. Część z Maurów przyłączyła się nawet do Emira i powędrowali oni do La Alcarii*. Tam bowiem zarządził król zebranie wszystkich ludzi dobrej woli. Wiedział li on, że wrogowie z północy i południa nie szczędzą także i zwykłej ludności. Część ludności mauryjskiej w Grenadzie została, mając nadzieję zostania poddanymi wielkiego państwa arabskiego. W tydzień później Grenada została opanowana przez wojska kalifatu a dwa tysiące mieszkańców tam pozostałych zostało wyrżniętych w pień.


    Podobnie stało się z ludnością Segovii (nieopodal przełęczy Somosierra), które zdobyły wojska Unii*, a której to miejscowości nie zdołaliśmy ewakuować w pełni.




    [​IMG]
    Zamek w Segovii, jedyna ocalała (ale i tak nieco zniszczona) budowla przetrwała w tym mieście po ataku Unii



    Kraj Nasz pogrążył się w żałobie, bowiem urodzony w 1367 roku król Juan II zmarł 12 maja 1445 roku. Jego następcą został Diego, który kiedyś miał zasłużyć sobie na przydomek Wielki, zresztą tak jak jego ojciec. Póki co królewicz nie zawracał głowy sobie koronacją, skupiając się bardziej na dokończeniu obwarowywania Alcarii. Powstał także Legion Juani na cześć wielkiego Naszego króla. Byli do niego przyjmowani ludzie jedynie, którzy okazali się mieć wielką siłą woli, a także będący mocno oddani wobec Kastylii (co nieznaczny, że inni tacy być nie mogli). W zamierzeniach ludzie z tego legionu mieli w przyszłości tworzyć gwardię króla, znajdować się obok innych w sztabie czy szkolić pozostałych żołnierzy, a także zajmować się zadaniami specjalnymi, etc. ...




    [​IMG]
    Zamek Alkazar, główna twierdza Alkarii




    W 1446 roku przybył do królewicza ostatnimi dostępnymi drogami posłaniec z krainy, gdzie mieszkali Baskowie, a która od dawien dawna podlegała Kastylii. Przynosili oni swoją chęć wzięcia udziału w wojnie po stronie króla. Być może zaczęło ich męczyć bestialstwo sąsiadującej z Nimi Unii. W każdym razie widziałem w oczach królewicza to co zdążyłem już zauważyć na twarzy jaśnie świecącego Nam z nieba króla. A mianowicie umiejętność szybkiego odszyfrowywania wnętrza człowieka, a także umiejętność jego przekonywania. Z drugiej strony wiedziałem, że królewicz jest człowiekiem honoru i każdą ważną decyzję musi dogłębnie przemyśleć.
    - Zgadzam się – odpowiedział królewicz posłowi – idź obwieść Baskom żeby wykazali się walecznością bez względu na to jak będzie przebiegać linia frontu, czy dojdą do samego Leonu i Asturii czy może konfederaci zepchną ich do samych Pirenejów. Powiedz by byli waleczni, a nie zostanie im to zapomniane.

    Powoli lecz systematycznie cały Półwysep Iberyjski został zajęty przez wojska Unii lub Kalifatu. W roku 1447 jedynymi ogniskami oporu były: środkowa Portugalia, Galicja, kraina Basków, Nawarra i Alcaria.



    [​IMG]
    Flaga ludzi, których muska wiatr niesiony znad Atlantyku, flaga Galicji



    [​IMG]
    Mapa Galicji autorstwa Carlosa - syna pułkownika Estepy a zarazem ucznia kartografa Jacoba Coronelli




    W tymże roku Legion Juani został także wysłany na Wyspy Kanaryjskie w celu lepszego, tajnego wyćwiczenia się, a także zaopatrzenia się w skryte tam kiedyś składy broni.
    Alkarię broniło: 10 tysięcy piechoty, 4 tysiące konnicy, 115 członków Legionu Berserkerów, 2 tysiące żołnierzy Emira Grenady, tysiąc niedobitków z armii aragońskiej, a także 30 tysięcy żołnierzy z formacji ochotniczych w tym 20 tysięcy chłopów. Nie było to wiele, przeciw 50 tysiącom konfederatów, a także przeszło 90 tysiącom Kalifatu (licząc jedynie ich wojska na Półwyspie Iberyjskim), ale musiało starczyć.

    W 1447 roku nastąpiły walki w Maroku spowodowane przez maszerujące z gór Atlas do gór Rifu pułk Galicja oraz wojska berberyjskie*
    Szli oni wyzwolić Berberów z Rifu.





    [​IMG]
    Bitwa o Oujdę - miasto pomiędzy górami Atlas i Rif




    [​IMG]
    Góry Rif, cel marszu wojsk berberyjskich i pułku Galicja




    W 1448 roku miał nastąpić powrót Legionu Juani, wzmocnionego, silnego; wróg jednak nie spał…już niebawem miało się okazać, która ze stron zwycięży w tej wojnie... Nastąpił powrót Juani…









    =========================================
    *autor kroniki ma tu na myśli Alkarię jako region okolic Madrytu
    * Unia tudzież Konfederacja – patrz: Nowa Nadzieja
    * pułk Galicja, wojska berberyjskie – patrz: Zemsta Sufich, Odcinek Sylwestrowy




    Zapisałem save'a w innym miejscu na dysku i na płycie więc nie zdarzy się coś takiego, że straciłem zapisy z gry czy coś :-D





    Odcinek dedykowany pewnej słodkiej dziewczynie :p
     
  15. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Dodatek Styczniwy (Annex Enero)​





    W 1450 roku nadworny drukarz króla Kastylii, Johannes Gutenberg dokonał druku czterech dzieł* w tym: ,,Życie i działalność Cieza de Betanzosa’’ czyli biografia kronikarza króla Juana II na 44 kartach drukiem. Tutaj w skróconej formie:




    [​IMG]
    Księgi z 1450 roku








    [​IMG]
    Rynek w mieście Betanzos









    =====================================
    *Johannes Gutenberg i jego dzieła – patrz: ostatni odcinek Epizodu I




    Wszystkiego jak najlepszego czytelnikom AARa w całym zbliżającym się nowym roku tak jak udanej zabawy w Sylwestra, Nowym Roku życzę ja, NRohirrim :)
     
  16. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część Szósta – Powrót Juani​







    1448 - 1452



    W lutym 1448 roku Legion Juani desantował się w Andaluzyji dosyć szybko opanowując cały ten region.




    [​IMG]
    Legion Juani podczas szarży na południu Kastylii​




    Uderzenie na La Alcarię* z północy nie nastąpiło, bowiem Konfederacja zaczęła przeżywać problemy wewnętrzne, które to i wcześniej istniały, jednak teraz czarę goryczy pośród unionistów przelał podział przez nich zdobytych terenów w Starej Kastylii, bowiem Imperium Leonu zawłaszczyło sobie najwięcej względem Liberum Veto Asturiana i Republiki Kantabrii.*

    Od południa Alkarię próbowały szturmować wojska Kalifatu, jednak pierwszy i drugi ich atak zostały odparte, mimo wysokich strat wśród Naszych żołnierzy. Ilość wojsk Nowej Gwiazdy stopniała na Półwyspie Iberyjskim do liczby 40 tysięcy. Obawialiśmy się li ich posiłków, bowiem pogłoski mówiły, że ma przybyć tu 200 tysięcy żołdaków muzułmańskich...

    Nie doszło do tego jednak nigdy, bowiem państwo arabskie zaczęło się rozpadać. Pierw od Kalifatu odłączyło się Maroko które podpisało oddzielny pokój z Nami. Było to spowodowane zwycięstwami pułku Galicja wraz z wojskami berberyjskimi na terenie tej krainy. Warunkami pokoju z maja 1448 były:





    [​IMG]
    Prowincje berberyjskie na obszarze Maroka




    Kolejno, w roku 1449 w Kalifacie nastąpił podział na:
    -Państwo Mameluków – obejmujące Egipt
    - Nowy Półksiężyc Kalifatu – obejmujące północne wybrzeża Afryki
    - Nową Szyicką Gwiazdę Kalifatu oraz Nową Sunni Gwiazdę Kalifatu – obie będące na obszarze od Turcji do Omanu


    W roku 1450 nastąpiły kolejne podziały krajów islamskich.




    [​IMG]
    Pozostałości po nieistniejącym już w 1452 Kalifacie i jego podział




    Niedobitki wojsk muzułmańskich na terenie Iberii stacjonowały jeszcze w Grenadzie i na obszarze Aragonii. Te z Grenady wypędziliśmy My z pomocą wojsk emira, a te z Aragonii sami Aragończycy którzy już pod koniec lat 40. tworzyli sporą armię w swoich prowincjach na obszarze Italii.

    W roku 1451 zajęci byliśmy ponadto walkami z resztkami wojsk Konfederacji na północy kraju. Pomogli Nam w tym wydatnie Nasi żołnierze z Galicji oraz Baskowie.
    Jeszcze w roku 1449 Baskowie użyli bomby, dzięki której umarł Wielki Kardynał Imperium Leonu, nieformalny zastępca tamtejszego władcy.

    W 1449 miała również doniosła rzecz dla Naszego królestwa bowiem dokonał się akt koronacji Naszego nowego władcy – Diego Juareza. W koronacji brał udział legat papieski Hernandez Giuseppe Pacelli (przyszły papież).

    Jednak po paru miesiącach stosunki ze stolicą apostolską uległy pewnemu ochłodzeniu, co spowodowane było zamachem na samozwańczego kardynała Leonu. W 1451 r. roku przybył wysłannik papieski, zwracając się do Naszego króla:
    - Panie jak tak można robić, iż dokonywać mordu na osobie duchownej.
    - Ja nie mam z tym nic wspólnego, brzydzę się takimi rzeczoma, a Baskowie mnie o tym nie poinformowali – poinformowałem ich już żeby nie robili podobnych zamachów – odrzekł siedzący na tronie król, który wstał w kierunku stołu, gdzie siedział poseł Stolicy Apostolskiej i dodał – Aha i poinformuj swojego chlebodawcę, że nieprawdziwe są pogłoski rozsyłane na świecie przez Angolów, jakoby za Pirenejami królowie w stronę herezji odchodzili. My tu wszyscy w jednego Boga wierzymy, stwórcę Wszechświata, jednak nie będzie dla mnie mieć większego znaczenia czy mój poddany modli się do Niego na dywanie czy w ławie kościelnej. – król odsapnął chwilę, po czym powiedział – Chłopi w moim kraju tak jak skarb królewski wystarczająco w wyniku wojen ucierpieli, podenczas gdy Ojciec Święty dawał błogosławieństwa władcy Leonu*. W każdym razie idź przekazać, że Kastylia od dziś wolna będzie od płacenia świętopietrza choć tym, którzy będą chcieli, zabraniać dawania datków nie będziemy.




    [​IMG]
    Kastylia w roku 1452




    W 1452 roku Leon – ostatnia twierdza Unii, został ostatecznie odbity. W tym również roku zmarł emir Grenady w wyniku ran zadanych podczas odbijania swojego miasta z rąk wrogów.
    W Kastylii znów zapanował pokój. Król pamiętając o zasługach emira, a także znając się dobrze z jego piękną i mądrą córką, którą kiedyś wziął pod opiekę, a którzy oboje mieli się ku sobie, postanowił ożenić się z nią. Tak więc Grenada przyłączona została do Królestwa Kastylii obejmując szeroką autonomię podobnie zresztą jak Galicja, a także Kraina Basków – odtąd Krajem Baskijskim zwana i mająca swoją własną flagę i herb*




    [​IMG]
    Fatima Margarita Juanez - córka ostatniego emira Grenady, księżniczka Grenady i królowa Kastylii




    Mroki wieków średnich powoli się rozjaśniały, nastąpił Mill Cuatrocientos Cincuenta Y Tres – przełomowy dla świata rok 1453…









    ================================
    *La Alcaria – Alkaria – patrz: Część Piąta – Kalifat Kontratakuje

    *Unia, Konfederacja i jej kraje składowe – patrz: Część Czwarta – Nowa Nadzieja

    *Wezyr Mauretanii – takim tytułem obnosił się namiestnik Kalifatu na terenie Maroka oraz obszarów przylegających (Sahara w okolicach gór Atlas)

    *Na polecenie króla Kastylii i Portugalii miał miejsce w 1448r. spis ludności
    w Maroku, o czym więcej w odpowiednim odcinku Kronik Iberyjskich

    *,,...władcy Leonu'' – król miał tu na myśli dawnego gubernatora, samozwańczego Imperatora Leonu

    *O wewnętrznej sytuacji w Kastylii więcej w kolejnym odcinku



    Kolejny odcinek Mill Cuatrocientos Cincuenta Y Tres - 1453 – będzie ostatnim odcinkiem spośród odcinków Epizodu Pierwszego.


    Odcinek dedykowany Tadeuszowi Kościuszce i jego żołnierzom
     
  17. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Część Siódma - Mill Cuatrocientos Cincuenta Y Tres – 1453







    1453



    Nastał rok 1453 – rok przełomowy dla całej Europy i krajów akwenu Morza Śródziemnego. W tym roku upadło ostatnie państwo na wschodzie, które odnosiło się w swojej nazwie do nazwy Kalifatu. Zostało zdobyte przez Państwo Mameluków. W tym roku został zdobyty także Konstantynopol przez wojska osmańskie. Dla Naszego kraju był to wspaniały rok wraz z pięknymi nowinami - narodził się potomek jaśnie panującej Nam Pary Królewskiej.




    [​IMG]
    Zdobycie Mekki i Medyny przez Mameluków, a tym samym koniec ostatniego kraju obwołującego się Nową Gwiazdą Kalifatu




    [​IMG]
    Upadek Cesarstwa Wschodniorzymskiego



    W tym roku też cztery księgi wydawane od 1450 roku przez nadwornego drukarza – Johannesa Gutenberga – osiągnęły w sumie nakład stu tysięcy. Były to:
    - Biblia
    - Życie i działalność Cieza de Betanzosa
    - Księga Wszelkiej Mądrości
    - O Królestwie Kastylii słów kilka


    Poza tym w nakładzie kilkuset ksiąg wyszły:
    - Koran Kastylisjki
    - Psałterz Kastylijski
    - De revolutionibus orbium coelestium*
    - Kroniki Iberyjskie
    - Elementarz Castiliano-Espano

    - poszczególne księgi promowane przez Uniwersytet Leoński i Szkołę Rycerską


    A.D. 1453 król ufundował Johannesowi Gutenbergowi dworek w odbudowywanej Segowii, gdzie jeden z najbardziej zasłużonych ludzi Europy mógł spoczywać sobie w spokoju. Johannes był jednakowż aktywny do końca swoich dni, nadzorując stawianie nowych drukarni (do 1454 roku w: Leonie, Cordobie, Toledo, Madrycie, Murcji oraz Grenadzie), a także wykładając poligrafię na Uniwersytecie Leońskim.




    [​IMG]
    Jan Gutenberg




    Uniwersytet ów został budowany na przełomie lat 1452 i 1453. Legenda z Nim związana jest taka, iż król chciał ufundować swojej królowej jaką wielką budowlę na jej część. Myślał o stumetrowej wysokości pomniku, jednak wielmożna pani oburzyła się na ten pomysł i proponując postawienie raczej czegoś bardziej przydatnego.
    Uniwersytet Leoński, zwany także Fatimskim w budowie odnosił się nieco do portugalskiego Uniwersytetu w Coimbrze a także jednego z najstarszych uniwersytetów – tego umiejscowionego w meczecie Al-Karawijjin w Fezie.
    Liczba żaków w pierwszym już roku osiągnęła przeszło półtora tysiąca uczniów.
    Ponadto przy Uniwersytecie powstała Szkoła Rycerska.




    [​IMG]
    Dopiero co zbudowany Uniwersytet - z lokalizacją w Leonie




    Mówiąc o studiach, nie sposób nie wspomnieć o reformie szkolnictwa. Od 1453 roku nauka obejmowała: 6 lat szkoły elementarnej lub przyklasztornej od szóstego roku życia, a potem trzyletnie liceum lub dwuletnie szkolenie w danym cechu lub jako giermek u rycerza.
    W wieku lat szesnastu, siedemnastu można było pójść na studia dwu- lub trzyletnie – w zależności od obranego kierunku. Szkołę elementarną lub przyklasztorną musiały kończyć dziewczynki i chłopcy. Kontynuować - kolejny etap - mogli wszyscy, jednak dla chłopców był obowiązkowy. Uniwersytet, Szkoła Rycerska są obligatoryjne.





    [​IMG]
    Główne wejście na uczelnię






    [​IMG]
    Boczna fasada Uniwersytetu Fatimskiego




    Armia i flota również zostały zreformowane w ten li sposób, iż z Armady Kastylijskiej pozbyto się wszelkich galler, a wojska liczyły odpowiednio: 20 tysięcy piechoty i 7 tysięcy konnicy. Poza tym największych miast, a i czasem mniejszych, strzegła milicja miejska.


    W roku 1453 król przyjmował bohaterów wojennych, których odpowiednio nagradzał, niezależnie od ich stanu. Jeden z nagradzanych wszelako spytał na głośność całej Sali jak może być, że król Kastylii żeni się z muzumłańską, arabską księżniczką. Wszyscy obecni w sali się zatrwożyli. Król jednakże w spokoju odpowiedział:
    - Primo, nie arabską – tyle w niej krwi arabskiej co we mnie germańskiej. Lepiej powiedzieć hiszpańską – mieszkankę Naszego Półwyspu. Secundo – oboje wierzymy w jednego Boga, a nasza religia nie licząc paru jakichś tam obrządków wiele się nie różni więc w czym problem? Tym bardziej, że dostałem dyspensę od nowego Ojca Świętego, a mojego dobrego przyjaciela, który doprawdy człowiekiem oświeconym się być wydaje – odpowiedział król.

    Szczerze powiedziawszy, nie widziałem podobnie pięknej a zarazem bystrej królowej oraz tak bardzo udanej Pary Królewskiej. A mogło być wszelako inaczej – wspominając dzieje sułtana i jej małżonki Zenobii. Wszystko zatem zależy od człowieka, jednak moje własne, skromnego kronikarza przemyślenia, zostawię na gdzie indziej.


    Kastylia z miesiąca na miesiąc stawała się krajem szczęśliwym, żeby nie skłamać, że mlekiem i miodem płynąca. Była krajem tolerancji religijnej, przy czym do wyjątku żydowska religia należała, której wyznawców traktowano z pewną podejrzliwością, a to ze względu na ich praktyki w trakcie wojny, kiedy to sprzedawali dla przykładu kilogram zboża za cały życiowy dobytek danej rodziny, by o innych rzeczach nie wspomnieć, bo pisać w tej księdze o tym się nie godzi. Poza tym, nie akceptowane były wszelkie herezje, mogące mieć poważne, negatywne skutki społeczne, tudzież mogące powodować poważne zagrożenie życia.




    [​IMG]
    Toledo - miasto w którym odbyła sie koronacja króla, a następnie odznaczenie bohaterów wojennych




    Tak więc rok 1453 okazał się rokiem przełomowym dla wielu królestw w tym dla Kastylii.

    Z jednej strony nastały lata pokoju i szczęścia, okres o który walczyły w dobrej wierze dziesiątki, setki tysiące ludzi.
    Z drugiej natomiast strony na dalekim wschodzie pojawił się silny sojusz Turka z Mamelukiem. Na północy Anglik nie szczędził pieniędzy na oszczerczą kampanię przeciw Narodom Iberyjskim. Także za Pirenejami działy się pewne niepokojące rzeczy. Było także kilka innych kwestii, w tym kilka nie do końca rozwiązanych wewnątrz samej Kastylii.

    W każdym razie, bez wątpienia jest, iż dla Naszego kraju nastał nowy rozdział dziejów… Kastylianie, z silnym poczuciem więzi narodowej łączącej wszystkie stany, śmiało patrzą w przyszłość…





    [​IMG]




    Koniec Epizodu I
    (c.d.n.)









    ============================
    *De revolutionibus orbium coelestium- O obrotach sfer niebieskich – dzieło Mikołaja Kopernika, który w roku 1452 został zaproszony na dwór króla Kastylii
    p.s. Edycja: Chodzi o polskiego kupca i astronoma - dziadka znanego z historii M. Kopernika urodzonego w 1473 r. Ten raz postanowiłem przyśpieszyć dzieje :]


    Następstwem Epizodu I będzie Epizod II. Póki co jednak, zapraszam na siedem odcinków Kronik Iberyjskich :)



    Podziękowania dla Emperora za pomoc w posługiwaniu się plikami, folderami EU
     
  18. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Kroniki Iberyjskie



    Czyli w siedmiu tomach o świecie Nam odkrytym oraz znanym w latach 1419-1450




    [​IMG]




    ----- + + + -----​
     
  19. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Kroniki Iberyjskie (1419-1450)


    Tom Pierwszy - Iberia Y Italia







    Iberia i Italia mają wspólną rzymską historię. Mają także wspólne najnowsze dzieje odkąd król Aragonii, a Nasz wielki przyjaciel i sojusznik - Alfons Wspaniały stał się również królem Neapolu i Sycylii (o czym można poczytać w Wielkiej Kronice Kastylii*)




    [​IMG]
    Alfons Wspaniały - król Aragonii, Neapolu i Sycylii




    [​IMG]
    Łuk triumfalny wybudowany przez Alfonsa Wspaniałego w Neapolu na znak triumfu - połączenia krajów nad Morzem Śródziemnym



    O ile w Iberii istnieje kilka państw, o tyle w Italii już kilkanaście choć powierzchniowo mniejsza li jest od Półwyspu Pirenejskiego. Największą siłą na Półwyspie Apenińskim mogą cieszyć się Aragonia, Ojciec Święty, a także liczne kraje na północy Włoch w tym głównie: Genua, Mediolan, Wenecja, a do pewnego stopnia także Modena i Toskania. Na pograniczu Italii i Galii istnieje Sabaudia. Natomiast w bliskości z Germanią są: Szwajcaria i Tyrol wraz z Trydentem. Granicę z Krajem Madziarów* i Dalmacją stanowi Półwysep Istria.




    [​IMG]
    Iberia i Italia




    Najludniejszym miastem Italii jest Rzym liczący 80 tysięcy mieszkańców. Największym w południowej części jest Neapol liczący 55 tysięcy mieszkańców.. Na północy najwięcej mieszkańców ma 65-tysięczna Genua. Niewiele mniejsze są Wenecja, Milan*, Ferrara, Modena i Siena.

    Państwo Papieskie obejmuje swoim zasięgiem całą środkową Italię, a także Bolonię. Kraj ten jako, że wada nim papież nie musi obawiać się zbytnio wrogów zewnętrznych.
    Genua i Wenecja rywalizują ze sobą o wpływy na Morzu Śródziemnym i Morzu Czarnym. Mediolan słynie natomiast ze swoich manufaktur a Toskania z licznych dzieł sztuki i wysokiego poziomu techniczno-kulturalnego.

    Co Aragonii się tyczy, to do niej należy ponadto miejscowość w środkowej części Włoch zwana Urbino. Jeszcze w 1450 istniało oddzielne Hrabstwo Neapolu bedące wszelako wasalem królestwa Alfonsa Wspaniałego.




    [​IMG]
    Północna i Środkowa Italia





    Kraje nad doliną Padu mają również specyficzny ustrój, który w większości jest to republika miejska, a który jest przedmiotem badań innych znawców kastylijskich, a nie mój - skromnego kronikarza wysłanego z misją królewską w świat.


    Między oboma półwyspami istnieją liczne wyspy. Są to: Baleary, Korsyka, Sardynia, Wyspy Liparyjskie, Capri, Malta, Wyspy Kerkenna i Dżerba. Baleary zaliczane są bezpośrednio do Iberii, natomiast Capri do Italii. Reszta wysp tworzy tak zwane: Wyspy Zachodniego Morza Śródziemnomorskiego. Wśród nich Korsyka należy do Genui, a pozostałe do Aragonii.
    Największym miastem tu jest Palermo liczące koło 30 tysięcy mieszkańców.




    [​IMG]
    Baleary z widocznymi małoludnymi dwiema głównymi wyspami Majorką i Minorką




    [​IMG]
    Prawie niezamieszkane Wyspy Kerkenna u wybrzeży Tunezji




    Ludność Wysp i Italii jest wyznania krześcijańskiego. Wyjątek stanowi tu Dżerba zamieszkana przez sporą liczbę muzułman.

    Mieszkańcy tych dwóch regionów mówią podobnym językiem z łaciny się wywodzącym, a który mieszkańcom Kastylii nie powinien przysparzać dużych kłopotów w szybkim zrozumieniu i odwrotnie (tym bardziej jeśli ktoś zna dialekt kataloński)

    Z wszystkimi państwami Włoch mamy bardzo dobre realcje. Najlepsze stosunki utrzymujemy z Wenecją, która wielokrotnie pomagała Nam swoją flotą w trakcie wojen z Marokiem i Kalifatem. Trzeba wspomnieć, że Genua i Wenecja mają jedną z największych flot na Morzu Śródziemnym, przy czym flota wojenna Wenecji być może i równa jest lub nieco przewyższa razem liczone floty wojenne Kastylii, Portugalii i Aragonii.


    O samej Iberii - nie ma co dużo wzmiankować - jest ku temu inna księga. Warto wspomnieć jeno, że głowne centrum handlowe tego regionu znajduje się w Lizbonie, a na pograniczu Iberii i Galii znajduje się Hrabstwo Foix.




    [​IMG]
    Centrum handlowe w stolicy Portugalii






    [​IMG]
    Zaznaczone ciemnozielonym kolorem Hrabstwo Foix





    W 1448 roku Wenecję dotknęła, do dziś - 1450 roku trwająca wojna z potęgami przeciwnymi jej układów z Turkami. W 1445 roku bowiem doża Wenecji wraz z Królem Polski ustanowili układ z sułtanem o świętym pokoju i nie ingerowaniu w sprawy krajów bałkańskich, które stały się swoistymi krajami buforowymi. Korzystały na tym wszystkie zainteresowane strony; a i oświecony królewicz Kastylii wysłał posłów na ową konferencję. Miał bowiem nadzieje na spokój przynajmniej pod względem religijnym na obszarze południowo-wschodniej Europy i danie tym samym dobrego przykładu dla swojego regionu.



    [​IMG]
    Wenecja i jej wrogowie




    Nie podobało się to jednakże biskupom: Salzburga i Palatynatu, a także królowi Francji, którego kraj od pewnego czasu stawał się coraz to podatniejszy na radykalne hasła religijne. Francję poparł jej lennik – Prowansja...
    Do Kastylii wysłane zostało zaproszenie do sojuszu wymierzonego przeciw Wenecji. Kraj jednak prowadził już wojny, a władca Nasz i tak nie miał zamiaru walczyć z Wenecją, więc uprzejmie odmówił. Wysłał też posłańców do Portugalii, Aragonii i Nawarry zabraniające im przystępowania do onego sojuszu, chyba, że chcieliby rozpadu sojuszu iberyjskiego – w którym podenczas byli, a i obecnie są.

    Na dodatek przyszły król Diego obiecał zaprosić Wenecję do swojego sojuszu tak szybko jak tylko zdoła zwyciężyć najeźdźców z Nowej Gwiazdy Kalifatu oraz rozprawić się ostatecznie z Konfederacją.




    [​IMG]
    Południowa Italia oraz wyspy aragońskie. Dżerba i Wyspy Kerkenna zostały przekazane w 1450 r. nowostworzonemu państwu Tunezji. Morze Tyreńskie zwykło się nazywać wewnętrznym morzem aragońskim




    [​IMG]
    Mapa polityczna Włoch z roku 1450




    Jakkolwiek by patrzeć, przyjaźń między krajami Iberii, Wyspami Zachodniego Morza Śródziemnego i Italii trwa w najlepsze…













    -----------------------
    *Autor tego tomu Kronik Iberyjskich mówiąc o Wielkiej Kronice Kastylii ma na myśli naturalnie Epizod I

    * Kraj Madziarów - Węgry

    *Milan - Mediolan



    Odcinek dedykowany Zygmuntowi Augustowi
     
  20. NRohirrim

    NRohirrim Zbanowany

    Kroniki Iberyjskie (1419-1450)



    Tom Drugi - Península Balcánica Y Anatolia







    Na południowym wschodzie Europy leży Bałkania.
    To tu w starożytności leżała Dalmacja i Tracja, a tu swoje obozy rozbili wojowniczy Goci, wśród których znaleźli się i tacy co zamieszkali w Iberii. Tu też istnieje Hellada i tu istnieje Cesarstwo Wschodniorzymskie jak i swoje ziemie posiada Imperium Osmańskie. Nadto istnieją tu takie państwa jak: Bośnia i Serbia słowiańskimi krajami będąc. Chorwacja należy do Węgier.





    [​IMG]
    Widok z gór Bałkany*




    [​IMG]
    Bałkany




    Region Bałkanów graniczy ze Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego poprzez Słowenii i Karyntię. Z Italią poprzez Istrię.

    Na północy granicę stanowią Rzeka Sawa, bądź wedle niektórych Drawą, wszelako obie wpływają do Dunaju, który wraz z Wołoszczyzną również stanowi północną granicę Półwyspu Bałkańskiego. Z zachodu, południa i wschodu Bałkany oblane są morzami. W tym ważną rolę pełni Morze Marmara, który jest li akwenem granicznym z Azją Mniejszą.


    Bałkany są mieszankę kultur i religii. Na południu przeważają Hellenowie, w reszcie regionu Słowianie. Religią, która tu przeważa jest krześcijaństwo bizantyjskie, jednak w Chorwacji i części Bośni dominuje krześcijaństwo rzymskie. Warto wspomnieć, że część władców krajów południowej Iberii przyjęło krześcijaństwo rzymskie, jednak chyba dla ułatwienia kontaktów z Italią, bowiem ludność na terenie Hellady jest w całości praktycznie li mówiąc drugiego obrządku krześcijańskiego.




    [​IMG]
    Twierdzy strzegąca dostępu do Bosforu i Dardaneli




    [​IMG]
    Religie na obszarze Bałkan i Azji Mniejszej




    Wiele wysp na Morzu Egejskim należy do Wenecji bądź Genui a na wyspie Rodos ma siedzibę zakon joanitów.


    Regionem obok Bałkanów, a których historia jest ze sobą powiązana jest Asia Minor, Anatolią też zwana. Istnieją tu liczne państewka tureckie, jednak Osmani mogą się tu pochwalić największą przewagą. Wschodnią granicę Anatolii stanowi federacja turecka (turkmeńska)Ak Koyunlu – Biała Owca. Ludność tu zamieszkująca wyznaje krześcijaństwo wschodnie lub islam – głównie sunni, choć we wschodnich prowincjach można znaleźć także wyznawców obrządku szyickiego.




    [​IMG]
    Anatolia




    W roku 1441 chęć przyłączenia do Turcji zgłosili lokalni Bejowie z środkowej Anatolii, co nastąpiło. W roku następnym Turcja podbiła Serbię. Nie spodobało się to Węgrom, którzy w roku 1443 zajęli Czarnogórę w celu ochrony owej ludności.



    [​IMG]
    Imperium Ottomańskie Anno Domini 1443




    Król Węgier – Władysław, który zyskał w przyszłości przydomek Warneńczyk, był również królem Polski wielkim księciem litewskim.
    W 1444 r. wyprawił on wojska do Bułgarii, która pod zarządem Turcji się znajduje. Stanął na czele koalicji anty-tureckiej i ruszył do boju. Wojska 20-tysięcznej koalicji spotkały się z trzykrotnie liczniejszym wrogiem, nie ustępując mu jednak. Posiłki z Azji powodowały jednak topnienie oddziałów krześcijańskich.

    W bitwie umarł król. Zabito konia Władysława, a gdy padł na ziemię, janczar Kodża Hyzyr odciął mu głowę. Głowę króla podarowano sułtanowi, który rozkazał przechowywać ją w garnku miodu. Jeszcze wiele lat po bitwie, pokazywał ją gościom. Król stał się wszakże bohaterem narodowym Bułgarów, narodu, który od dawna sympatyzował ze Słowianami, i który w końcu być może gdzieś na przełomie tysiącleci przyłączył się ostatecznie do wielkiej słowiańskiej rodziny.




    [​IMG]
    Władysław Warneńczyk na czele wojsk pod Warną




    W 1445r. nowy przywódca koalicji krzęscijańskiej, nowy król Polski podpisał pokój z Turcją. Został ustanowiony traktat korzystny dla wszystkich stron*
    Jednak w wyniku wojny wenecko-francuskiej traktat ten stoi pod znakiem zapytania. Turcy zajęli wyspy weneckie, tłumacząc chęć ochrony tych posiadłości weneckich przed flotą francuską.
    Prawdą jest, że stosunki między Turkami a większością krajów krześcijańskich w tym Kastylii ociepliły się nieco.


    Od 1448 roku nowym cesarzem rzymskim jest Konstantyn XI Dragazes. Stoją przed nim poważne kwestie. Czy dokona zjednoczenia z kościołem rzymskim? Czy wejdzie w mariaż z sułtanem? Czy mury Bizancjum upadną w razie możliwej wojny?



    [​IMG]
    Cesarz rzymski




    Są to pytania kładące się na językach wielu ludzi. Stabilność polityczna regionów: Bałkan i Anatolii stoi pod znakiem zapytania.











    ==============================
    *inna nazwa gór: Stare Płaniny
    *traktat z 1445r. – patrz: tom I Iberia Y Italia



    Kolejny odcinek dopiero w przyszłym tygodniu, z powodu wzmożonych (taki urok stycznia heh) zajęć na studiach


    Odcinek dedykowany Józefowi Bemowi.
     
  21. Kroniki Iberyjskie (1419-1450)


    Tom Trzeci - Galia Y Brittania







    Na północ od Naszych Pirenejów rozciąga się Galia Francją też zwana. Dalej na północ od niej znajdują się Wyspy Brytyjskie. Oba regiony są ze sobą powiązane, a to za sprawę wojny, która już sto lat się toczy pomiędzy królem francuskim a angielskim i poszczególnymi ich sprzymierzeńcami.



    [​IMG]
    Galia (A.D. 1419)




    [​IMG]
    Brytania (A.D. 1419)




    W roku 1420 król Anglii obwołał się również królem Francji. Przeciwnym temu był delfin, który również był następcą tronu francuskiego. Wojna rozgorzała na nowo - po stronie Delfinatu walczyła Prowansja, natomiast – po stronie Anglii Burgundia. We Francji znaną przywódczynią wojsk stała się Joanna D’Arc - Dziewica Orleańska dzięki której delfin Karol mógł koronować się na króla w katedrze w Reims. Sama Joanna został pochwytana przez Burgundczyków odsprzedana Anglikom i spalona na stosie pod zarzutem herezji. Znamienne, iż król Francji Karol VII nie opierał się znacznie temu, a przynajmniej do Nas nie doszły słuchy o zainteresowaniu Nim sprawą owej białogłowy, która przyczyniła się w końcu znacznie do jego koronacji.



    [​IMG]
    Dziewica Orleańska




    Po kolejnych latach wojny Anglicy zostali nieco wyparci do obszarów Normandii oraz części Akwitanii. W wyniku tego doszło do kontrataku angielskiego i od 1448 na terenie Galii panuje znów wojna. Tym razem dodatkowo po stronie Francji stanęła część krajów Rzeszy. Za to Francja prowadzi wojnę na dwa fronty, gdyż jeszcze z Wenecją i jej sojusznikiem Karyntią. Poza tym Toskania i Państwo Papieskie są sprzymierzeńcami Anglii.



    [​IMG]
    Wojny Francji




    Sama Anglia w latach trzydziestych i czterdziestych podbiła całą Szkocję, a także większą część Irlandii poza południową prowincją Irlandii – Munster, składjącą się z hrabstw: Clark, Cork, Kerry, Limerick, Tipperary oraz Waterford. Hrabstwa one są miejscem skąd wysyłane są posiłki do co jakiś czas buntujących się reszty Irów, a także Szkotów.



    [​IMG]
    Celtyccy wojownicy z Irlandii walczący z najeźdzcą




    [​IMG]
    Szkot z gór w pełnym rynsztunku tuż przed walką




    Warto li wspomnieć, iż rodzina królewska Kastylii powiązana jest mariażem z rodem panującym we Francji, nasze stosunki są bardzo dobre, choć ostatni laty nieznacznie się ochłodziły. Z Anglią utrzymujemy stosunki ani dobre ani złe, jednak w zamiarach Naszego nowego władcy jest uporać się z problemem jakim jest intensywne głoszenie po świecie złego słowa przeciw Nam przez Anglików.













    ========================
    AAR tak jak zapowiedziałem na początku - tak czy owak ale będzie kontynuowany ;]

    Ten odcinek miał być w przyszłym tygodniu, ale doznałem kontuzji więc raczej nie idę jutro na uniwersytet :(



    Podziękowania dla Patryka, Peligiara za udostępnienie konta w celu dalszego pisania AARa
     
  22. Specjalny Odcinek Styczniowy​










    Pod koniec 1453 król Diego rozesłał po Kastylii posłańców, o zebraniu w Leonie przedstawicieli Narodu Kastylii, zwanego odtąd już często Hiszpanią...w Leonie przez ostatnie miesiące tegoż roku miały miejsce obrady w wyniku czego powstała pierwsza na świecie konstytucja, zwana Wielką...



    [​IMG]
    Budynek Rady Kastylii w Leonie - miejsce proklamowania konstytucji




    Konstytucja ze stycznia 1454 roku:



    [​IMG]
    Ferdynand de Herrara - jeden z twórców konstytucji





    Wraz z lutym roku 1454 konstytucja zaczęła obowiązywać...przyszłość już niebawem miała pokazać jakie zmiany owa konstytucja wprowadziła...












    =================

    Odcinek dedykowany uczestnikom powstania styczniowego
     
  23. Kroniki Iberyjskie


    Zakończenie - nota od wydawcy



    Kroniki Iberyjskie nie zostały kontynuowane do końca, bowiem Nasi wysłannicy na Oriente nie powrócili (jeszcze) lub nie powrócili z informacjami; w Sarmacji Nasi wysłanicy siedzą lecz tamtejszy władca raczył przedłuzyć im gościnę (gdyż trwa wojna i nie mieliby którędy wrócić), a z Alemanii* trzeba było li cofnąć wysłaników w wyniku zaistaniałej sytuacji geopolitycznej








    =================
    *Alemania - Niemcy


    Hm, postanowiłem nie kontynuować
    Kronik Iberyjskich i rozpocząć za to szybciej Epizod II. Wydarzenia z innych obszarów będą ukazywane w sposób podobny do tego jaki ma Aux w swoim AARze, czyli na końcu odcinka najważniejsze informacje z zagranicy, w tym istotne dla Kastylii :]
     
  24. Epizod II





    Ad augusta per augusta​







    [​IMG]





    ,,Daniel ten mąż spośród uprowadzonych z Judei nie liczy się z tobą, królu, ani z zakazem wydanym przez ciebie. Trzy razy dziennie odmawia modlitwy swoje
    Gdy król usłyszał te słowa, ogarnął go smutek, postanowił uratować Daniela i aż do zachodu słońca usiłował znaleźć sposób, by go ocalić.
    Lecz ludzie ci pospieszyli gromadnie do króla, mówiąc: wiedz, królu, że zgodnie z prawem Medów i Persów, żaden zakaz ani dekret wydany przez króla nie może być odwołany.
    Wtedy król wydał rozkaz, by sprowadzić Daniela i wrzucono do jaskini lwów. Król zwrócił się do Daniela i rzekł: Bóg, któremu tak wytrwale służysz, uratuje cię...''
     
  25. Wstęp







    (1454-1464)



    W latach 1454-1456 prowadzono w Kastylii nacisk na początek reform związanych z wejściem w życiem Wielkiej Konstytucji. W 1454 miała tez miejsce ustanowienie traktatu odnośnie zakonników:






    W roku 1457 nastąpiły bunty nieznacznej liczby niezadowolonych osób, szybko jednak stłumione. Rok 1458 był pierwszym rokiem prawdziwego przełomu gospodarczego. Nie podobało się to jednak innym krajom dlatego też w roku 1459 pod pretekstem herezji na Półwyspie Iberyjskim wyruszyły wojska papieskie, francuskie i angielskie wspomagane przez Burgundię i część innych krajów Rzeszy. Na dodatek Nasi sojusznicy odwrócili się od Nas, nie wypowiadając Nam wojny, nie popierając Kastylii jednak. Mogliśmy liczyć jedynie na Wenecję, z którą podpisaliśmy obustronny pakt sojuszniczy w 1455 roku. Król Nasz Diego musiał wycofać się z wojskiem na południe a front przebiegł między Starą a Nową Kastylią. Cała północ kraju została zajęta przez wroga. Co prawda stolica Leon tak jak i La Almaria broniły się mocniej, ale i tak jeno do kolejnego roku.




    [​IMG]
    Nieprzerwana budowa fortyfikacji na południu Kastylii




    [​IMG]
    Wenecja wraz z Karyntią - sojusznicy na których można było liczyć




    Sam rok 1460 i 1461 przyniósł jeszcze gorsze wieści, gdyż wojska Kastylijskie zostały zepchnięte do samej już tylko Andaluzji, a i w ten region coraz intensywniej próbowali wdzierać się wrogowie. Król postanowił proklamować państwo Hiszpanię, jednak wiele to niedało, gdyż same wojska królewskie z miesiąca na miesiąc ulegały li coraz bardziej naporowi wroga. W końcu w roku 1463 królowi został jedynie liczący tysiąc osób legion Juani oraz tysiąc kawalerii. Postanowił on resztki swoich wojsk załadować na statki, wciąż istniejącej Wielkiej Armady Kastylijskiej.

    Wojska królewskie udały się na południe w stronę Wysp Kanaryjskich i Sahary Zachodniej. Miała tu jednak wielka bitwa morska z połączonymi flotami anglo-francuzką. W wyniku z Naszej floty liczącej 18 okrętów (12 okrętów bojowych i 6 transportowych) zostały dwa mocno uszkodzone, które ratowały się odpływając z miejsca bitwy, prawdopodobnie gdzieś na południe od Sahary Zachodniej. Czy król Diego przeżył? Tego nikt nie wie.




    [​IMG]
    Dumna Armada Kastylijska - tu jeszcze przed bitwą morską w 1463 roku



    ----- + + + -----​




    Sewilla 1463 rok,

    - Panie co mam robić? Płynać z Toba czy być dalej kronikarzem na Półwyspie? – spytał Betanzos młodszy.
    - Zaiste, tam gdzie ja płynę na wiele mi Twój talent się nie przyda; dlatego mimo wszystko zostań tu i spisuj dalej dzieje Kastylii. Jakkolwiek ona będzie, nadal w Naszych sercach pozostanie po prostu Kastylią, Hiszpanią – powiedział król.
    - Wedle Twoich słów królu – odrzekł kronikarz, schylając się w ukłonie.




    ----- + + + -----​





    Jeszcze na przełomie roku 1462 i 1463 w południowo-wschodniej mieścinie Kastylii zwanej Targho Vissa miała miejsce konfederacja. Upozorowana była ona li przez obce państwa. Na czele konfederacji stanął Henryk syn Jana II z dynastii Trastamara– hrabiego Valladolid. Henryk został koronowany w 1464 roku w katedrze w Leonie przez papieża. Odtąd zwał się Henryk IV, a przydomek przyszłość miała sprawić mu Bezsilny…rządy jego cechowały się bowiem nastaniem recesji…





    Wieści z zagranicy:





    [​IMG]
    Wschód również nie napawa optymizmem - Cypr staje się lennem Mameluków


    [​IMG]
    W 1458 r. Nawiązano stosunki dyplomatyczne z krajami Kaukazu



    [​IMG]
    Powstała następczyni wypraw krzyżowych. Tym razem celem jest Krym



    [​IMG]
    Mimo wojny prowadzona była ekspedycja w głąb Afryki










    ------------------------

    Odcinek dedykowany Marszałkowi Edwardowi Rydz-Śmigłemu
     
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum